Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna porozumienie.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przemówienie wygłoszone przez Marcina Galec

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Dyskusje Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazimierz Michalczyk



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 36

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 4:16 pm    Temat postu: Przemówienie wygłoszone przez Marcina Galec Odpowiedz z cytatem

Przemówienie wygłoszone przez Marcina Galec 02.12.89 na manifestacji „Welcom in London Lech“ zorganizowanej przez Solidarity with Solidarity pod ambasadą PRL

Kliknij w obrazek to otworzy się w powiększeniu na stronie „fotosik.pl”.
Jak klikniesz w już powiększony obrazek, to powiększy się do wymiarów oryginalnych.



Znalezione szpargałach, a powinno być - w gablotach. Kryształowe szkło i złote ramy.
Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Kazimierz Michalczyk dnia Wto Lip 14, 2009 7:59 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 5:33 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grażyna Stelmaszewska



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 5

PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 9:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szanowny Panie.
Przeglądając Pana wypowiedzi na forum POROZUMIENIA ORGANIZACJI NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH odnalazłam powyższą wzmiankę / niezwykle krótką i lakoniczną/ dotyczącą Przemówienia wygłoszonego 2 grudnia 1989 roku przez Marcina Galca na Manifestacji "Welcom in London Lechâ zorganizowanej przez Solidarity with Solidarity.
Napisał Pan , że Przemówienie to " powinno być - w gablotach. Kryształowe szkło i złote ramy."
Jeśli tak to czemu do tej pory nie jest znane , a wręcz przemilczane. Wiem, że Świat nie jest idealny. Na co dzień mamy do czynienia z nieprawością i zakłamaniem , ale są rzeczy, które powinny ujrzeć biały dzień. Czasem Historia milczy więc właśnie MY powinniśmy przypominać o rzeczach .które były odważne i ważne. Są nazwiska , które powinniśmy zapamiętać, są teksty, które winniśmy znać. Bo czyż ich miejsce pośród zakurzonych tylko książek, szpargałów jak to Pan określił? A gdzie gabloty? Czy tylko dla wymyślonych , zdobionych kart , które układa się wg własnego ,czasem niezrozumiałego pomysłu? Dlaczego nie dane mi jest poznawanie , czytanie, zagłębianie się w takich właśnie dokumentach?
A przecież jednym z ważniejszych przykładów aktywności była np. konferencja w Ramsau w Austrii, gdzie doszło do spotkania m.in. Przedstawicieli Rządu Rzeczpospolitej na Uchodźstwie (m.in. Ryszarda Kaczorowskiego) z przedstawicielami organizacji niepodległościowych w Polsce. Dlaczego tak mało o tym wiemy, mówimy, znamy ? Z tego co wiem przebywał tam także Pan, ale i wymieniony już wcześniej Marcin Galec. Czemu o tak ważnych wydarzeniach milczy się, pomija i nie dyskutuje? Dlaczego to co ważne w jakiś niezrozumiały sposób przykrywa kurz i zapomnienie? Co robimy teraz i tu ? Często słyszymy słowo AKTYWNOŚĆ. A czy tacy jesteśmy tak do końca ? Czy wierni słowom? A co na to Pan Marcin Galec ?
Pozdrawiam serdecznie
Grażyna Stelmaszewska
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin Galec



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 6

PostWysłany: Pon Cze 29, 2009 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Znalezione szpargałach, a powinno być - w gablotach. Kryształowe szkło i złote ramy."
To oczywiście przesada z tym złotem i kryształami. Ale Wielkie dzięki. Tak rzeczywiście - znalazłem to przemówienie w szpargałach przy entej już przeprowadzce. Nie mogę natomiast odszukać mojego referatu z Ramsau. O ile pamiętam T. Stański i Pan przygotowywaliście to spotkanie. Nie mylę się? Z tych przygotowań i z samego spotkania można by nakręcić zupełnie niezły sensacyjny film.
Pozdrawiam
Marcin
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin Galec



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 6

PostWysłany: Pon Cze 29, 2009 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A Pani Grażynie też oczywiście dziękuję.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grażyna Stelmaszewska



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 5

PostWysłany: Pon Cze 29, 2009 1:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prawdę mówiąc Panie Marcinie i Panie Kazimierzu nie wiele wiem o konferencji w Ramsau w Austrii i spotkaniu Przedstawicieli Rządu Rzeczpospolitej na Uchodźstwie (m.in. Ryszarda Kaczorowskiego) z przedstawicielami organizacji niepodległościowych w Polsce. Jakoś trudno mi znaleźć dane w Internecie. Są tylko pobieżne hasła, które niewiele mi mówią. Chętnie poczytałabym i posłuchała na ten temat. W liście jaki skierowałam ostatnio do p. Szeremietiewa poruszyłam temat pychy zbyt jaskrawo zauważalnej wśród czołowych polityków i politykierów, kreowanie się przez nich na Zbawicieli Polski, ba.. świata. I przyznał mi rację. Przewijają się Oni, tasują i opowiadają o wielkich sprawach jakie tworzyli. Słyszymy więc słowa TO JA! To MOJE ZWYCIĘSTWO, JA ZROBIŁEM, JA DOKONAŁEM. Wychodzi więc na to , że "rewolucji" w Polsce dokonała niewielka grupa ludzi , a to zupełnie nie tak. Zapomniano całkowicie o tych, którym zawdzięcza się wpis na kartach historii. A gdzie te rzesze dzielnych , którzy na co dzień zmagali się z SB, którzy walczyli tak na co dzień, po ludzku, bez wypinania piersi i do dziś posiadają tylko przekonanie , że wykonali coś niebywałego , doskonałego. I tak żyją sobie skromnie, cichutko patrząc na wielkich tego świata, którzy wielkimi wcale nie są , a w swych rękach i życiorysach zawierają to co Oni wywalczyli. "Codzienni patrioci" z codziennymi troskami bez wyskakiwania w pierwszy szereg. I Oni nie obnoszą się ze swymi dokonaniami, nie wykrzykują TO JA ! Nie przedzierają się do pierwszych szeregów byleby być, byleby widziano. Bzdurnym słowem, tupetem nie pchają się na pierwsze strony gazet, nie wciskają się w ławy poselskie . I tylko przez przypadek, wielki przypadek dowiadujemy się o ważnych Przemówieniach, o Konferencjach i Spotkaniach. I jest to na zasadzie…bo ktoś komuś powiedział, przypomniał . Gdyby nie zapisek Pana Kazimierza Michalczyka, gdyby nie słowa, zdania tu zawierane nigdy bym nie wiedziała / a i inni pewnie też / o rzeczach ważnych, doniosłych.
Pan Marcin Galec powyżej napisał zdanie „ O ile pamiętam T. Stański i Pan przygotowywaliście to spotkanie”. No właśnie … o ile pamiętam….więc czy tego nie należy zapisać, omówić, przedstawić ,by inni też znali , pamiętali ? Jak to przebiegało Panie Marcinie? Jak przygotowywał Pan to spotkanie Panie Kazimierzu?
Pan Marcin Galec napisał ..."Z tych przygotowań i z samego spotkania można by nakręcić zupełnie niezły sensacyjny film "... – a jak to wyglądało? Jak wyglądały przygotowania, wyjazdy ? Pisząc do Pana Szeremietiewa prosiłam o pamiętanie o tych cichych, skromnych, ludziach bohaterach, o włączanie ich do wszelkich prac i o pamięć o nich. Pan Szeremietiew napisał mi m.in. .."Pani Grażyno, mam nadzieję, że potrafimy to zrobić." I ja mu bezgranicznie wierzę.
Pozdrawiam serdecznie
Grażyna Stelmaszewska

PS. Pan mi dziękuje Panie Marcinie ? A za co ? To ja powinnam Panu podziękować za to co Pan robił, za to, że Pan narażał się, za to, że Pan walczył….
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kazimierz Michalczyk



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 36

PostWysłany: Pon Lip 06, 2009 1:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepraszam ze nie od razu odpisuje, ale pracuje teraz w Roterdamie i nie mam latwego dostepu do internetu.
Grażyna Stelmaszewska napisał:

Jeśli tak to czemu do tej pory nie jest znane ,

Swiete slowa, Pani Grazyno! To jest to, co ciagle powtarzam kolegom. Piszcie relacje, wspomnienia, bo jak nie to nasze wnuki beda sie uczyc historii spisanej z ubeckich akt.
Jednak nie jest tak calkiem zle, Pani Grazyno. Prace nad takim opracowaniem trwaja. Zbierane sa dokumenty i relacje, ale to wszystko niestety trwa. Dla mnie takze za dlugo. Ale jak by powiedzial moj tata: Kaziu, uzbroj sie w cierpliwosc, ja mam tylko dwie rece. Very Happy

pozdrawiam serdecznie

PS.
Czy czytala Pani „Obalmy mit o naszej bezsilności”, niedawno zmarlego Tadeusza Jarzembowskiego, zalozyciela i do konca Przewodniczacego Solidarity With Solidarity. Prelekcja wygłoszona 1987 roku, w Berlinie Zachodnim. Mam to na tasmie VHS. Jak dowiedzialem sie o jego smierci, koniecznie chcialem cos napisac o jego dzialalnosci. Po obejrzeniu tego filmu, stwierdzilem ze Tadeusz tak swietnie opowiada, ze poprostu spisalem jego slowa.
http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt1950.html?postdays=0&postorder=asc&start=0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kazimierz Michalczyk



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 36

PostWysłany: Pon Lip 06, 2009 2:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin Galec napisał:
O ile pamiętam T. Stański i Pan przygotowywaliście to spotkanie. Nie mylę się?

Witam Ciebie serdecznie Macku i bardzo sie ciesze ze wszedles do nas na forum.
W przygotowaniach konferencji w Ramsau nie bralem udzialu. Pelnilem wtedy role „chlopaka do wszystkiego”, a nazywalo sie to dumnie przedstawiciel Polskiej Partii Niepodleglosciowej w Berlinie Zachodnim. Cala robote zrobil Romek Szeremietiew z mala grupa ludzi. Oczywiscie musial jezdzic, rozmawiac i od zorganizowania tych spotkan i podrozy bylem ja. Oczywiscie potrzebne byly takze pieniadze, tak ze pelnilem rowniez role skrzynki pocztowej. Mam taki dokument ktory opublikowalem na stronie:
http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt48.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

Kliknij w obrazek to otworzy się w powiększeniu na stronie „fotosik.pl”.
Jak klikniesz w już powiększony obrazek, to powiększy się do wymiarów oryginalnych.



Marcin Galec napisał:
Nie mogę natomiast odszukać mojego referatu z Ramsau.

Postaraj sie to znalesc. Poszperaj i co tam jeszcze znajdziesz to przeslij do mnie, lub do Waldemara Pernacha z Grupy Politycznej „Baza”. On sie tym zajmuje z ramienia Formacji Niepodległościowej.

Marcin Galec napisał:
Z tych przygotowań i z samego spotkania można by nakręcić zupełnie niezły sensacyjny film.

Marcinie, czy moglbys napisac pare slow, jak to wtedy u was wygladaly te przygotowania i Twoje wrazenia z samej konferencji? Bardzo Cie prosze. Sprawisz tym przyjemnosc Pani Grazynie i mi, a dodatkowo powstanie jakas fajna relacja. Very Happy Ja oczywiscie bede sie wtracal i namowie moze Romka i kogo sie jeszcze da.
Pozdrawiam Cie serdecznie
KM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marcin Galec



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 6

PostWysłany: Nie Lip 12, 2009 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Kazimierzu. Pewnie wiesz, że Waldek Pernach napisał swoje sprawozdanie z konferencji. Takie osobiste spostrzeżenia. Przede wszystkim z przygotowań do niej i dojazdu do Ramsau. Ten najbardziej sensacyjny jej fragment. Jeśli nie masz tego tekstu oczywiście mogę Ci wysłać. Najwięcej dokumentów ma oczywiście Solidarność Walcząca, ale pewnie też wiesz o tym, bo zamieścili je na swojej internetowej stronie. Ja próbuję napisać swoje wrażenia, ale – sam wiesz – pamięć zawodzi, z czasem krucho, a i lenistwo też troszkę zwycięża. A szkoda, bo to, co napisałeś w którymś z komentarzy ja też zawsze powtarzam, – jeśli nie napiszemy naszej historii MY to nasze wnuki uczyć się jej będą z teczek SB. Takich zaangażowanych – jak Ty ludzi – jest naprawdę garstka. I za to Ci Dzięki. Fajnie, że są jeszcze ludzie z poza naszego kręgu, których interesują te sprawy. A co porabiasz w Roterdamie? Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kazimierz Michalczyk



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 36

PostWysłany: Wto Lip 14, 2009 9:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Marcinie,
Marcin Galec napisał:
Pewnie wiesz, że Waldek Pernach napisał swoje sprawozdanie z konferencji. Takie osobiste spostrzeżenia. Przede wszystkim z przygotowań do niej i dojazdu do Ramsau. Ten najbardziej sensacyjny jej fragment. Jeśli nie masz tego tekstu oczywiście mogę Ci wysłać.

Oj widzę że masz stały kontakt! A ja głuptasek daje Tobie porady co masz zrobic. Embarassed Przepraszam za moje fo pa. Very Happy
Relacji Waldka nie mam, w przeciwnym przypadku dawno bym to już tutaj umieścił. Oczywiście chciałbym to przeczytać, ale może spytaj jego czy on ma z tym tekstem jakieś plany publikacji. Jeżeli nie to umieścimy to tutaj. Byłoby mi przyjemnie jakby Waldek sam to tutaj umieścił, jako autor tekstu.. Jest przecież u nas zarejestrowany.

Marcin Galec napisał:
Najwięcej dokumentów ma oczywiście Solidarność Walcząca, ale pewnie też wiesz o tym, bo zamieścili je na swojej internetowej stronie.

Trochę wiem, ale może sprecyzujmy. Umieściłem dokumenty z Rameau na forum SW pod adresem:
http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt2873.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

Jeżeli te same masz na myśli, to są one również tutaj na stronie PON, w dziale „Polska Partia Niepodległościowa”:
http://porozumienie.mojeforum.net/temat-vt5.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

Ostatnio dokumenty opisałem i dla tego są bardziej przejrzyste. Dobrze by było jakbyś zaglądnął tutaj do działu PPN ( http://porozumienie.mojeforum.net/forum-vf7.html ) i doradził mi co tam jeszcze można umieścić. Dałem już trochę z mojego archiwum, ale jak słusznie napisała Pani Grażyna, to wszystko za mało. Może masz Ty, lub ktoś z Twojego otoczenia coś ciekawego, co można by umieścić, to serdecznie namawiam i zapraszam. Celem moim jest ułatwić dostęp do materiałów źródłowych wszystkim badaczom najnowszej historii, gromadząc dokumenty wszystkich organizacji niepodległościowych w jednym miejscu.

Powracając do „Rameau”, to u mnie nie przebiegało to tak „sensacyjnie”, jak u kolegów którzy jechali tam z Polski. Mieszkałem w Berlinie Zachodnim i jedyny odcinek niebezpieczny był przez NRD. Także bez sensacji. Na tranzycie dawali nam w miarę spokój.
Zawiadomienie i program dostałem od małżeństwa Grębskich ze Szwajcarii. Ze względów bezpieczeństwa, w osobnym liście przyszło powiadomienie i program, a w osobnym liście wysłali w zakonspirowany sposób adres. Pierwszy list pociąłem na kilka części, cześć zniszczyłem, a dwie części zamelinowałem w osobnych miejscach, które zachowały się do dzisiaj.

Kliknij w obrazek to otworzy się w powiększeniu na stronie „fotosik.pl”.
Jak klikniesz w już powiększony obrazek, to powiększy się do wymiarów oryginalnych.



List z adresem zniszczyłem natychmiast, adres wykuwając uprzednio na pamięć. Trzeba by było może sprawdzić, czy podpisująca się pod listem Pani Maria nazwiskiem Nowak, jest to panieńskie nazwisko Pani Marii Grabskiej, żony Jerzego.

Tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam serdecznie
Kazik

PS
Marcin Galec napisał:
A co porabiasz w Roterdamie?

Po dwuletnim bezrobociu, znalazłem prace w Rotterdamie na rafinerii. Prześwietlam spawy itd. rentgenem i promieniami gamma. Praca ciekawa i płacą nieźle. Jedyne co mi dokucza, to ta rozłąka. Ale nie ma rady, jak w Niemczech jestem już za stary i mnie nie chcą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grażyna Stelmaszewska



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 5

PostWysłany: Sob Lip 18, 2009 11:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po udanym zresztą urlopie wracam z miłą chęcią na strony , które interesują mnie coraz bardziej. Z wielką przyjemnością czytam wypowiedzi Pana Kazimierza Michalczyka. Cieszę się, że doskonale mnie rozumie, a i popiera w tym co mówię i piszę. Powtarzam ciągle. Nauczmy się wspominać , poznawać , zapamiętywać, a i rozmawiać. I wcale nie chodzi mi o tych Wielkich /którzy w swej próżności Wielkimi się zowią/ ,ale o tych co to normalny dzień przeżywają z dużymi i wielkimi troskami, czasem ze smutkiem w oczach i przerażeniem co przyniesie następny dzień. "Codzienni patrioci" z codziennymi troskami.
Widzę też, że po wywołaniu tematu Rameau odezwał się p. Marcin Galec. Cieszą mnie też zdania Pana Michalczyka, że materiały ciągle są zbierane, uzupełniane. Obejrzałam Pana stronę ,a i poczytałam starannie. O to mi właśnie chodzi. Tak Panie Kazimierzu. Przeczytałam Prelekcję Tadeusza "Jarskiego" Jarzembowskiego wygłoszoną w lutym 1987 roku. Przejmująca.
No i ta wymiana zdań między Panem Kazimierzem, a Panem Marcinem. Wyczuwa się atmosferę tamtych dni, przeżyć. I tacy właśnie ludzie jak WY wiedzą doskonale co jest, a co winno być. I wiem, ba …jestem przekonana , że w dalszym ciągu wierzycie, że doskonałość można osiągnąć. Rozmawiacie bowiem Panowie tak po ludzku, tak normalnie, bez patrzenia tylko na swoje ego.
Przeczytałam także Komunikat Zespołu Organizacyjnego Formacji Niepodległościowej z 2.07.2009 r.
Szczególnie zainteresował mnie drugi punkt, a mianowicie „Przygotowania do Konferencji „Niepodległościowe uchodźstwo polskie w Europie i na świecie i jego rola w pomocy krajowi po układzie jałtańskim 1945 – 1990” , a i to, że prezentowane będzie spotkanie w Ramzau (Szwajcaria) organizacji niepodległościowych działających w kraju z przedstawicielami Rządu w Londynie.
Ostatnio na stronie tej często przewija się temat Ramzau. I chyba dobrze, a patrząc na licznik odsłon Przemówienia wygłoszonego przez Marcina Galec 02.12.89 na manifestacji „Welcom in London Lech“ zorganizowanej przez Solidarity with Solidarity pod ambasadą PRL widzę już liczbę 273. To chyba sporo.
I pewnie niedługo będzie okazja ,by organizatorzy manifestacji w Ramzau spotkali się, powspominali, porozmawiali.
Panie Marcinie Galec, Panie Kazimierzu Michalczyk życzę Wam tego. No i nie wyobrażam sobie, by Was na tej Konferencji nie było.
I mimo, że jestem tylko obserwatorką tego Forum, miło mi, że i ja mogę zamieścić tu swoje zdanie, pomyśleć.
Pozdrawiam serdecznie
GrażynaS
[/i]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin Galec



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 6

PostWysłany: Nie Lip 26, 2009 2:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic dodać nic ując do tekstu Pani Grażyny - obserwatorki (jak pisze sama o sobie). A soją drogą i tak na marginesie - Very Happy - ciekawe ile ma lat, że ją taki temat interesuje.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin Galec



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 6

PostWysłany: Nie Lip 26, 2009 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kazimierzu, Kaziku?
Wiem, że już kontaktował się z Tobą Waldek. On woli - i moim zdaniem słusznie - aby temat Ramsau nie "rozmywać" na różnych forach i portalach tylko dobrze przygotować konferencję na ten temat. A więc poczekajmy. Tam się pewnie zobaczymy - po ilu latach...?
Rotterdam ładne i ciekawe miasto.
pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grażyna Stelmaszewska



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 5

PostWysłany: Nie Lip 26, 2009 8:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Marcinie!
Bo lubię poznawać, zgłębiać tematy, które mnie zainteresowały. Poznawanie jest koniecznym warunkiem adekwatnej świadomości samego siebie. Im więcej wiemy tym mamy większą szansę na dojrzałe postępowanie i na odpowiedzialne kierowanie życiem. A przecież nieraz wystarczy jakiś impuls, jakieś zdanie , które połączone z własnymi przeżyciami, obserwacjami ukazuje nam to co do tej chwili znane nie było. W wolnych chwilach czytam przedstawione przez Pana Kazimierza linki, materiały. Przecież tak niewiele wiemy, znamy, bo docierają one do zbyt małej garstki ludzi. A przecież jedno zdanie takie jak to, które pewnego dnia pojawiło się na moim monitorze, może zmienić wiele. A zdanie to brzmiało "Znalezione szpargałach, a powinno być - w gablotach. Kryształowe szkło i złote ramy." Zawsze interesowały mnie charaktery ludzkie i ich dziwne zmiany. Czy nie widzicie Panowie tych zmian u znanych sobie ludzi , a uchodzących teraz za Wielkich? I Oni walczący wcześniej na barykadach zachowują się jak Ci ,których zwalczali ? A kto teraz pamięta Listę 21 postulatów? A jakie Postulaty spisalibyście Panowie dziś ? A kto pamięta ,że Drewniane tablice z 21 postulatami trafiły w 2003 roku na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO "Pamięć Świata" ? Jeden z postulatów mówił, by podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej….
Jak to ma się do dnia dzisiejszego, gdy bezrobocie rośnie, ludzie z przerażeniem patrzą co będzie jutro? A co widzę? Uśmiechniętą twarz Pana Tuska, który pewnie wyznaje zasadę Jakoś to będzie. A ja- osoba nie związana z polityką- nie chcę poznawać tych Wielkich, którzy jak wiele razy mówię Wielkimi nie są. Ja chcę poznawać tych normalnych, nie zdemoralizowanych, a którym na sercu leży po prostu człowiek ! Minęło tyle lat , a my chyba w dalszym ciągu stoimy w tym samym miejscu. No nie… przesadziłam. Trochę jednak do przodu ruszyliśmy . Niebezpieczne jest jednak wg mnie to, że jesteśmy krajem indywidualistów, a każdy z nich swój czubek nosa widzi.
Pozdrawiam
Grażyna S.

A ile mam lat? No cóż Panie Marcinie. Pamiętam, że uczyłam się z Elementarza Falskiego czyli dawno, dawno to było, ale na pewno nie 100 lat! Noooo… tylko tak trochę na połowę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kazimierz Michalczyk



Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 36

PostWysłany: Sro Lip 29, 2009 1:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin Galec napisał:
Kazimierzu, Kaziku?

Oczywiscie Kaziku Very Happy .. Wtedy przeciez wszyscy bylismy na TY. A jak nawet nie, to trzeba nadrobic zaleglosci. Very Happy

Marcin Galec napisał:
Wiem, że już kontaktował się z Tobą Waldek.

Tak, tak, dostalem nawet od niego te teksty o ktorych pisalismy. Swietne. Jestem rowniez zdania ze nalezy najpierw wszystko dokladnie opracowac, a potem opublikowac w nalezyty sposob.

Cytat:
Tam się pewnie zobaczymy - po ilu latach...?


Bede robil co w mojej mocy, niestety nie jestem calkiem pewny czy mi sie uda. Nie trace jednak nadziei.
Od "Ramsau to juz minelo 20 lat, chyba ze byles na zjezdzie w Wisle, albo w Glucholazach.

pozdrawiam
Kazik
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 5:33 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grażyna Stelmaszewska



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 5

PostWysłany: Nie Sie 23, 2009 2:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Kazimierzu. Panie Marcinie.
Kiedyś uczono mnie o tzw. Braterstwie broni. Podziwiałam więc umiejętności, odporność i gotowość do poświęcenia nie tylko dla sprawy, ale i dla tych z którymi dzielono niedogodności walki. Bo to przecież silna więź emocjonalna z drugim człowiekiem . To przyjaźń i wzajemna pomoc to wspólna i ważna sprawa. Uczono mnie , że braterstwo miało utożsamiać wszelkie formy solidarności społecznej. Braterstwo- Bracia. I to byli przecież synowie tego samego ludu, tak po prostu i naturalnie towarzysze sprawy, a i przyjaciele. Łączyła ich wspólna nadzieja . Nadzieja większa od tego co się tej nadziei mogło sprzeciwiać . I ta droga miała być wspólna ,a i zwycięstwo wspólne. W słowach równość i braterstwo zawarte były wspólne solidarne działania, by dać wolność , wznieść się ponad wszelkie narodowe interesy. I tego braterstwa nie trzeba było szukać. Ono po prostu było , bo pozwolono mu zaistnieć , a później być.
A była też Nadzieja tak silnie wiązana z ludzką naturą. Ale tylko mnie tak uczono, bo w tym przypadku była to tylko teoria.
A co teraz widzę? Zawiść , gdy jeden osiąga sukcesy, a drudzy temu nie dorównują. To wg zasady ja chcę mieć to samo co tamten, ja nie chcę, by tamten miał więcej niż ja . I ta zawiść czyni najwięcej szkód i nieszczęść. Niszczy budowanie nowego, niszczy to co się osiągnęło, niszczy przyjaźnie, niszczy braterstwo. Brat brata ostawia wśród samotności głębi kędyś razem w ogień szli ,dziś jeden tańczy i pije zaś, drugi ostał sam...
Gdy czytam niektóre zawarte na PON zapisy zastanawiam się , gdzie to Braterstwo, gdzie wspólne Idee i Nadzieje? Czy jest jakaś szansa na porozumienia między ludźmi , którzy stworzą jednak klimat współpracy i szacunku, umożliwią współistnienie w zgodzie z potrzebami własnymi , ale i innych ? Czy ktoś jest w stanie przekształcić ten mur niechęci w zieloną przestrzeń i nawiązać autentyczny, konstruktywny kontakt z przyjaciółmi , kolegami ? Chyba nieprędko, bo tylko nieliczni tego chcą, wracają do tego co było, przypominają. Jak czytam niektóre agresywne wg mnie wypowiedzi to dostaję gęsiej skórki.
My niszczymy siebie i swoje środowisko. To tak jakbyśmy zjadali siebie zaczynając od dużego palca u stopy. Czy nie macie Panowie takiego odczucia?
Pozdrawiam.
GrażynaS.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Dyskusje Ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group