Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna porozumienie.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mój list do IPN

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Dyskusje Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek Bezeg



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 62

PostWysłany: Pon Gru 07, 2009 9:22 pm    Temat postu: Mój list do IPN Odpowiedz z cytatem

Opole, 27 listopada 2009 r.
Jacek Bezeg
ul. Jankowskiego 24/9
45-230 Opole


Pan
prof. Włodzimierz Suleja
Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej
Oddział we Wrocławiu
ul. Sołtysowicka 21a
51-168 Wrocław



W dniu 7 stycznia 2009 r. złożyłem do Waszego Oddziału, za pośrednictwem Delegatury w Opolu, wniosek o udostępnienie dokumentów dotyczących mojej osoby na podstawie art. 30 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o IPN, zarejestrowany jako WK nr 83. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, lecz w związku z tym, iż poinformowano mnie, że dokumenty otrzymam po upływie około roku, nie jestem tym zdziwiony.
Jednak w tej sytuacji w zdumienie i oburzenie wprawił mnie fakt, że dokumenty na mój temat pochodzące z teczki będącej w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej (AIPN Wr 0010/654) są opublikowane na prywatnej stronie internetowej pana Zbigniewa Bereszyńskiego pod adresem http://www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_dokumenty_6.htm. Pana tego nie znam osobiście, a tylko z rozmaitych publikacji, wystąpień i opowiadań znajomych. Opolskie Stowarzyszenie Pamięci Narodowej, którego jestem członkiem, pozostaje z nim w sporze co do roli niektórych osób w działaniach konspiracyjnych w okresie stanu wojennego.
Zamieszczone na ww. stronie internetowej dokumenty z mojej teczki są zatytułowane jako zobowiązania, co prawdopodobnie ma na celu zasugerowanie czytającym je, że miałem w stosunku do SB jakieś zobowiązania. A są to po prostu oświadczenia, że nie wyjawię treści przeprowadzanych ze mną rozmów nękających, które po każdym przesłuchaniu na Komendzie MO zmuszony byłem podpisywać pod groźbą zatrzymania. (Spodziewam się, że w tej samej teczce są dokumenty świadczące o tym jak traktowałem te rzeczy podpisane pod przymusem, lecz nie spodziewam się, by zostały na tej stronie opublikowane.) Za swój podstawowy obowiązek w tym czasie uważałem to, by nie dać się aresztować, dlatego, że w ramach działań naszej Komisji Zakładowej nie tylko kolportowaliśmy nielegalne druki, ale prowadziliśmy zbiórki pieniędzy i udzielaliśmy rozmaitego wsparcia rodzinom internowanych, a wśród nich także Leokadii Bereszyńskiej, matce Zbigniewa. Udało się nawet doprowadzić do jej zatrudnienia w Wojewódzkim Ośrodku Obliczeniowym NBP na terenie, którego funkcjonowaliśmy. Wszystkie te fakty były mu więc doskonale znane nie tylko jako "badaczowi historii", ale przede wszystkim jako uczestnikowi, żeby nie powiedzieć beneficjentowi. W tej sytuacji próba postawienia mnie w niekorzystnym świetle jest czymś nadzwyczaj zdumiewającym.
Zastanawiając się nad motywami działania Z. Bereszyńskiego dochodzę do wniosku, że publikacją moich dokumentów chce on udowodnić, że nie powinniśmy sprzeciwiać się głoszonym przez niego opiniom. Za takim rozumieniem tego faktu przemawia i to, że fragmenty z życiorysów innych członków OSPN, (a nawet cały życiorys Prezesa OSPN Jerzego Łysiaka) są dostępne na jego stronie. Są w tych tekstach fakty bez znaczenia, lub o niewielkim znaczeniu, lecz przedstawione w sposób narzucający czytającemu obrzydzenie wręcz do opisywanych postaci. Na pewno nie są to publikacje naukowe. Nie można tego nawet nazwać publikacjami dziennikarskimi. Życiorys Jerzego Łysiaka znał Z. Bereszyński dokładnie już wtedy, kiedy, jeszcze jako członek OSPN, agitował za wybraniem go na prezesa.
Jeśli taki jest jego sposób "naukowej dyskusji" to najprawdopodobniej nie jest on osobą, która powinna mieć dostęp do dokumentów będących w Waszej dyspozycji. W art. 36 ust. 1 ustawy o IPN nie znajduję podstaw do udostępnienia moich dokumentów do celów wyżej opisanych. Nigdy też nie wyrażałem, przewidzianej w art. 37 ust. 5, zgody na publikację moich dokumentów.
Jestem bardzo zaniepokojony tym, że działalność takiej osoby, jak wyżej przywołany kompromituje idee tak ważne, jak te, które przyświecały utworzeniu Instytutu. Przecież, dla wielu powodów, ogromne znaczenie ma to, by wyciąganie wniosków z dawnych dokumentów było dokonywane uczciwie, rzetelnie i zgodnie z zasadami metodyki badań naukowych oraz zgodnie z prawem.
Proszę o informacje o tym, co konkretnie mogę uczynić znalazłszy się w opisanej sytuacji, czyli będąc ofiarą nadużycia ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Domagam się też informacji o tym, jakie podjęto kroki, aby w przyszłości podobnych przekroczeń przepisów ustawy uniknąć.


Z poważaniem
Jacek Bezeg

Do wiadomości:
1. Prezes IPN dr hab. Janusz Kurtyka
Centrala IPN
ul. Towarowa 28,
00-839 Warszawa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 3:21 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Wto Gru 08, 2009 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedź Zbigniewa Bereszyńskiego Odpowiedz z cytatem

Zbigniew Bereszyński już odpowiedział na ten list w innym miejscu. Podaję link. http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,102309716,104056844,Jak_dzialaja_panowie_z_OSPN.html
Powrót do góry
Andrzej Szubert



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 48

PostWysłany: Sro Gru 09, 2009 12:05 pm    Temat postu: Panie Kuczuk Odpowiedz z cytatem

Panie Kuczuk!
Przypominam Panu, jakie zamieszanie spowodował Pan na forum SW Katowice zarzutami o usunięciu z niego siostry Bereszyńskiego. Choć ją usunięto z forum PON a nie forum SW Katowice. Dopiero po kilku postach wyjaśniających jako tako połapał Pan, że są to dwa różne fora!
Nie wiem, kim jest ow tajemniczy @@@. Wygląda na kogoś, kto zna Bereszyńskiego. Wygląda też na to, że podobnie jak Pan pomylił on forum PON i forum SW Katowice.
Tekst Jacka Bezega ukazał się na forum SW Katowice o godz. 21:36. A więc wystarczająco wcześnie, aby tajemniczy @@@ go skopiował i wkleił na forum gadzinówki. Jedynie pomyłkowo podał nazwę forum, z którego tekst skopiował. Pomyłka tym bardziej uzasadniona, że w nagłówku do tekstu Jacka Bezega jest napisane, cytuję. " Wysłany : Pon..."
Najprawdopodobniej tamta osoba wzięła skrót "Pon" (poniedziałek) za nazwą forum (PON).

Istotniejsze jest to, że Bereszyński ponownie miał okazję do błyśnięcia jego erystyką. Wydziwia na temat podróży w czasie, pomawia Jacka o manipulacje czy nawet ewentualne antydatowanie, a autora wpisu próbuje przedstawić w podejrzanym świetle.

A na temat merytorycznych zarzutów pod jego adresem nie napisał ani słowa!
Jak to zwykle u Bereszyńskiego bywa!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Sro Gru 09, 2009 11:12 pm    Temat postu: Czy PON to PON? Odpowiedz z cytatem

Panie Szubert! Proszę nie uprawiać tzw. ściemy. Gość @@@ zatytułował swój wpis na forum GW wyraźnie: "Cytat z forum PON..." Wmawianie, że chodzi o jakiś skrót od poniedziałku jest niepoważne. Z forami PON i SW Katowice wcale nie pomyliłem się tak bardzo jak Pan pisze. Pan Michalczyk odebrał mi głos na forum SW Katowice, a wcześniej zrobił to samo ze Zbigniewem Bereszyńskim na forum PON (tak przynajmniej sam utrzymuje). Ta sama osoba (według własnych słów) zrobiła jedno i to samo jako administrator na obu forach w stosunku do Z.B. i do mnie. Na obu forach występuje jako admin również p. Chmielowska. Może formalnie są to różne fora ale w praktyce są one ze sobą ściśle związane. W związku z tym "ściemnia" Pan również w tej sprawie. Gdyby nawet było tak, że ten sam tekst pojawił się na forum SW czy PON kilkadziesiąt minut wcześniej, to i tak graniczyłoby z cudem, że przypadkowa osoba tak szybko przekopiowała tekst na forum GW. Cuda się zdarzają, ale bez przesady!
W liście p. Bezega nie ma żadnych spraw merytorycznych. Pan Bezeg tylko skarży się na ujawnienie treści jego oświadczeń (tzw. lojalek) z okresu stanu wojennego. Nie pisze, że coś sfałszowano. Treść dokumentów mówi sama za siebie, a jej ujawnienie nie narusza żadnych przepisów prawa. To dokumenty napisane przez samego p. Bezega. O czym tu dyskutować? Sprawa jest jasna i można tylko wyrazić zdumienie, że zwolennik lustracji protestuje przeciwko ujawnianiu oświadczeń napisanych przez niego samego.
Powrót do góry
Andrzej Szubert



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 48

PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 12:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Kuczuk! Zarówno Jacek Bezeg, OSPN jak i ja jesteśmy za lustracją. Ale prowadzoną przez ludzi uczciwych, rzetelnych i bezstronnych.
Nie wiem jak Pan, ale ja w piśmie Jacka Bezega wyraźnie dostrzegam postawiony przez niego uzasadniony zarzut manipulacyjnego wykorzystywania przez Bereszyńskiego dokumentów IPN. Bereszyński selektywnie ujawnia tylko i wyłącznie te dokumenty, które mogłyby Jacka pokazać w negatywnym świetle.
Jest to zresztą wzorcowy wręcz przykład moralności pani Dulskiej w wykonaniu Bereszyńskiego. Atakował mnie i moją żonę w wielu miejscach w internecie za umieszczenie na stronie żony noty informacyjnej IPN o zarejestrowaniu Gleicha jako agenta SB ps. "Renek". Bereszyński zarzucał nam, że jest niedopuszczalne ujawnianie dokumentów esbe bez naukowego opracowania, szerszej, kompleksowej analizy etc. etc.
Sam na jego macierzystym forum gadzinówki wielokrotnie przechwalał się on swoim obiektywizmem, ostrożnością w wydawaniu opinii, koniecznością naukowego badania całych teczek, a nie wyrwanych z kontekstu sytuacyjnego pojedynczych kwitów.
A tutaj nagle zapomina Bereszyński o naukowości, o rzetelnej analizie wszystkich dokumentów dotyczącej konkretnej osoby, o wszystkich tych szczytnych hasełkach głoszonych pod własnym adresem. Musi skompromitować demaskujące go jako manipulatora osoby. Obojętnie jaką metodą. Cel uświęca środki. Wyciąga więc z teczek pojedyncze kwity i je publikuje!
Manipulator Bereszyński, selektywnie dobierający z teczek to, co akurat w obecnej chwili potrzebuje, pozostanie na zawsze już manipulatorem.
Tylko jemu i Panu wydaje się, że inni tego jeszcze nie zauważyli.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 1:09 am    Temat postu: Merytoryczna dyskusja? Odpowiedz z cytatem

Panie Szubert! Miał Pan pretensję o brak "merytorycznej dyskusji", a sam co Pan robi? Urządza Pan kolejną pyskówkę na tym forum, operując obelgami, inwektywami itp. Z. Bereszyński nie ubliżał Pańskiemu koledze. Ujawnił tylko konkretne dokumenty z jego akt, bez żadnego osobistego komentarza. A co robi Pan? Znowu rzuca Pan błotem z braku lepszych argumentów. To nieprawda, że ktoś atakował Pana i Pańską żonę za umieszczenie jakichś dokumentów w internecie. Dlaczego znowu Pan kłamie? Chodzi o to, że od roku wypisuje Pan w internecie najgorsze
obelgi pod adresem określonych osób, feruje wyroki potępienia bez przedstawienia materialnych dowodów winy itd. Tego dotyczą zarzuty pod Pana adresem, a nie ujawnienia jakichś dokumentów. Z. Bereszyński zachowuje się zupełnie inaczej. Nie feruje wyroku na J. Bezega, nie bawi się w jakiś "trybunał rewolucyjny". Ograniczył się do ujawnienia konkretnych dokumentów, zostawiając osąd czytelnikom. To uczciwe załatwienie sprawy, absolutne przeciwieństwo Pańskiej postawy, Panie Szubert! I jeszcze coś Panu powiem "na ucho", Panie Szubert. Pański kolega powinien się cieszyć, że Z.B. nie umieścił na swojej stronie również innych dokumentów z jego teczki. Dopiero po ujawnieniu całości p. Bezeg faktycznie miałby o co się awanturować, ale Z.B. świadomie pominął pewne informacje, żeby nie stawiać go w jeszcze bardziej kłopotliwej sytuacji. Wiem o co chodzi ale nie będę rozwijać tematu. Przyjdzie czas, że Pański kolega dostanie z IPN swoją teczkę i wtedy sam zobaczy co mam na myśli. Pan Bezeg nie zasługuje może na szczególne względy (sam bywa dość bezwzględny w swoim postępowaniu, podobnie jak Pan) ale mimo wszystko nie chcę potęgować jego moralnego kaca. Ciekaw jestem czy J. Bezeg zdobędzie się na publiczne zaprezentowanie tych dokumentów, które świadomie pominął Z. Bereszyński. Myślę, że znam odpowiedź na to pytanie, ale pożyjemy, zobaczymy...
Powrót do góry
Andrzej Szubert



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 48

PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 9:23 am    Temat postu: Merytoryczna dyskusja? Odpowiedz z cytatem

Panie Kuczuk! Na moje konkretne, postawione jemu na tymże forum pytania, skąd wziął Bereszyński wyssane z palca "konspiracyjne" fakty w życiorysie Gleichów odpowiedział mi on jak najbardziej merytorycznie, że takich jak ja "spuszcza się ze schodów i szczuje psami". Dowody na świadome dorabianie życiorysów agentom SB przez Bereszyńskiego przedstawiłem. A on w celu odwrócenia uwagi od konkretnych, merytorycznych zarzutów pod jego adresem świadomie sprawę rozmywa, mataczy, sprowadza dyskusję do poziomu pyskówki!
Dziwna jest wybiórczość Pańskiego alter ego, Bereszyńskiego. Donosy Piasta opatrzył on komentarzem, że były absolutnie bezwartościowe dla esbe i nikomu nie szkodziły - co jest kłamstwem. I Bereszyński o tym doskonale wie! A kwity podpisane przez Jacka nagle pozostawia bez komentarza. Czyżby były one bardziej szkodliwe od donosów Piasta?
Napisał Pan że to nieprawda, że ktoś atakował mnie i moją żonę... Kłamstwo ma krótkie nogi, Panie Kuczuk...
Przypomnę Panu wypowiedzi Bereszyńskiego w jednym tylko wpisie na jednym tylko wątku forum gadzinówki:

"Tak wyglądają "rewelacje" Andrzeja i Bożeny Szubertów w świetle
innych dokumentów z zasobów archiwalnych IPN. Szubertowie
zużytkowali dla swoich potrzeb tylko te materiały, które mogłyby
pasować do założonej przez nich tezy. Resztę pominęli milczeniem."


"Nie wolno nikogo
stawiać pod pręgierzem na podstawie wyrwanych z kontekstu strzępów
informacji, bez uwzględnienia całokształtu okoliczności spraw."


"Andrzej i Bożena Szubertowie, ustawiwszy się w roli samozwańczego
trybunału, wydali wyrok skazujący na ciężko doświadczonego przez
życie człowieka bez przedstawienia konkretnych dowodów winy, bez
oglądania się na to, co mówią inne dostępne w IPN dokumenty. Wybrali
dla swoich celów tylko to, co im pasowało, resztę przemilczeli i
wyrok gotowy. Dokładnie tako samo skazywano ludzi na śmierć lub
kryminał w czasach stalinowskich, gdy Ryszard Gleich siedział w
więzieniu "za wrogą propagandę polityczną" (Szubertowie zafundowali
mu po latach "powtórkę z rozrywki"). "


http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,89936723,90494738,Andrzej_Szubert_jak_zwykle_klamie.html

Nie życzę sobie ponadto, aby cokolwiek mówił mi Pan na ucho. Może takie szeptanki są w Pańskim, ale nie w moim stylu.
"Kompromitujące" materiały miała SB na wszystkich. Na mnie, na Bereszyńskiego, na Jacka. Nawet na papieża - domniemane "kochanki", liściki miłosne itp. Mnie nie interesują plotki wypisywane w donosach przez nadgorliwych agentów. Mnie interesują fakty. A więc podpisanie współpracy, pseudonim, donosy.

Jeszcze jedna sprawa. Bereszyński osobiście zwracał się do IPN o odebranie mojej żonie dostępu do teczek. Motywował to pokazywaniem przez nią dokumentów osobie postronnej - czyli mnie. Dodawał przy tym, że w prywatnym mailu groziłem Rafałowi Gleichowi ujawnienie kompromitujących Gleicha dokumentów.
Pan także jest osobą postronną, a jednak Bereszyński wtajemniczył Pana w zawartość teczki Jacka Bezega. Co Pan w powyższym poście potwierdził.
Przy czym, sugerując, że są tam materiały Jacka Bezega kompromitujące, robi Pan to publicznie, na forum PON, a nie jak ja, w prywatnym mailu jedynie do osoby zainteresowanej.

Dobrze, że Pan ten post napisał. Ja już go sobie skopiowałem!
To najlepszy dowód na szubrawe metody stosowane przez Pańskiego alter ego.
Mam nadzieję, że Jacek Bezeg napisze kolejny list do IPN, z przytoczeniem Pańskiego wpisu!
Być może wreszcie wtedy wywalą Bereszyńskiego z IPN-u na zbitą buzię. Bo na nic innego nie zasługuje!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 10:48 am    Temat postu: Znowu Pan ściemnia... Odpowiedz z cytatem

Panie Szubert! Znowu Pan zmyśla i insynuuje. Pan szantażował ludzi grożąc rozpowszechnianiem kompromitujących informacji i materiałów, jeżeli nie spełnią Pańskich żądań. Przypominam:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,26289,80924642,87549081,Re_Grozby.html
http://forum.gazeta.pl/forum/w,26289,80924642,87604892,jeszcze_jedna_proba_szantazu.html
Ja nikomu niczym nie groziłem. Również Z. Bereszyński nikogo w żaden sposób nie szantażował. Nikt nie groził i nie zamierza grozić p. Bezegowi publikacją jakichś kompromitujących materiałów. To wyłącznie Pańskie insynuacje. Miał Pan pretensje, że Z. Bereszyński nie ujawnił wszystkich dokumentów z akt J. Bezega. W związku z tym wyjaśniłem Panu, dlaczego tak się stało i że nie wynikało to ze złej woli Z.Bereszyńskiego. Z.B. przejawił w tej sprawie dobrą wolę, zachowując pewne informacje dla siebie. Uznał, że nie wszystko nadaje się do publikacji. To wszystko. Pan Bezeg sam zapozna się ze swoją teczką i sam zadecyduje co jeszcze zechce ujawnić lub nie. Przypuszczam, że on także nie będzie chciał wszystkiego publikować. Powinien docenić to, że Z.B. uszanował jego odczucia i nie wchodził w pewne sprawy. Z. Bereszyński nie udostępniał żadnych dokumentów osobom postronnym. Nie wtajemniczył też osób postronnych w żadne szczegóły. Zachował wyłącznie dla siebie to czego nie opublikował. Wiem że Z.B. świadomie pominął pewne informacje kłopotliwe dla p. Bezega i to właśnie napisałem. Nic więcej. Reszta to wyłącznie Pańskie insynuacje.
Powrót do góry
Andrzej Szubert



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 48

PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 1:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Kuczuk! A może wreszcie zacznie Pan odpowiadać na moje pytania? Pisał Pan wcześniej, że nikt mnie i mojej żony nie atakował. Wkleiłem ataki Bereszyńskiego na mnie i moją żonę. A Pan rżnie głupa, udaje że nic się nie stało.
Wkleiłem cytat Bereszyńskiego:
"Nie wolno nikogo stawiać pod pręgierzem na podstawie wyrwanych z kontekstu strzępów informacji, bez uwzględnienia całokształtu okoliczności spraw."

Bereszyński dokładnie to właśnie robi. A innym to samo zarzuca. Moralność Kalego???

Bereszyński wielokrotnie pisał: Szubertowie kłamią..., Szubertowie manipulują...
A PRZECIEŻ TEN OSZUST WIE, ŻE MOJA ŻONA ANI RAZU, NA ŻADNYM FORUM, NA ŻADNYM PORTALU NIE NAPISAŁA NAWET JEDNEGO SŁOWA O GLEICHU CZY O BERESZYŃSKIM. DLACZEGO WIĘC SIĘ TEN OSZUST DO NIEJ PRZYCZEPIŁ???

Wkleił Pan opublikowane w internecie moje maile. Dlaczego nie zaznaczył Pan, że były to maile PRYWATNE. Można je nazwać szantażem. Można też je nazwać upominaniem się u kłamców o pisanie prawdy.
Bereszyński groził mi opublikowaniem materiałów mających mnie i żonę skompromitować. Czy muszę przypominać jego obrzydliwego maila do mnie???
Proszę bardzo!
"Chcesz wojny, skurwysynu? Będziesz miał wojnę. Pisząc o kluczborskiej "Solidarności" wyidealizowałem twój wizerunek, pomijając wiele wstydliwych faktów na twój temat. Pominąłem wszystko, co mogłoby ciebie kompromitować lub ośmieszać. Pisałem tylko to, co mogłoby dobrze o tobie świadczyć. To samo dotyczy twojej żony. Nie napisałem wszystkiego na wasz temat, choć mogłem. Napisałem wam piękne życiorysy, wyprane ze wszystkich brudów. Zrobiłem tak, bo nie jestem świnią i nie lubię grzebać się w brudach. Ale koniec z tym. Chcecie wojny, będziecie mieć wojnę. Napiszę całą prawdę na wasz temat, a na twój temat w szczególności. A jest o czym pisać! Wszystko na podstawie dokumentów. To będzie twój koniec, szmaciarzu! Byłeś, jesteś i będziesz zerem, panie Nikt Znikąd. Ja napisałem ci super-życiorys i to był mój wielki błąd.
Teraz ludzie poznają całą prawdę na twój temat, gnojku."


Bereszyński nie musi grozić publikowaniem materiałów mających skompromitowć Jacka Bezega, bo już to zrobił! A Pan na ucho poinformował mnie (a przy okazji całe forum), że są na niego jeszcze bardziej wstydliwe kwity.

Napisał Pan wcześniej:
"Ciekaw jestem czy J. Bezeg zdobędzie się na publiczne zaprezentowanie tych dokumentów, które świadomie pominął Z. Bereszyński."

A JA JESTEM CIEKAW, DLACZEGO BERESZYŃSKI NA JEGO STRONIE NIE OPUBLIKOWAŁ WSZYSTKICH JEGO DOKUMENTÓW??? WSTYDZI SIĘ CZEGOŚ??? MA COŚ DO UKRYCIA???
HTTP://WWW.BERESZYNSKI.CBA.PL/O_MNIE.HTM
No więc proszę poinformować swoje alter ego, że czekam na wklejenie na jego stronie wszystkich jego dokumentów, kartka po kartce, zgodnie z sygnaturą IPN!
Bo ten chwalipięta tylko chwali się swoimi "krucjatami". A mnie ciekawi, co jest w jego kwitach!!!

Napisał Pan też:
Wiem że Z.B. świadomie pominął pewne informacje kłopotliwe dla p. Bezega i to właśnie napisałem.

Od ponad roku Bereszyński pomija przede wszystkim uczciwej odpowiedzi na moje kłopotliwe dla niego pytania! A przecież na podstawie cytatów samego Bereszyńskiego, jak i Gleichów wykazałem, że Bereszyński dobrobił tamtym fikcyjne zasługi. To samo dotyczy biogramu Gilewicza!

Reszta to Pańskie i jego insynuacje!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 2:37 pm    Temat postu: Rżnięcie głupa to Pańska specjalność... Odpowiedz z cytatem

Panie Szubert! Rżnięcie głupa to Pańska specjalność. To Pan od roku atakuje na różnych forach Z. Bereszyńskiego, obrzucając go obelgami. W działaniach tych czynnie wspierał Pana m. in. pan Bezeg (widać to na tym forum). Z. B. tylko odpowiadał na ataki z Pana strony. To Pan groził i szantażował, atakując Z.B. i nie tylko. Nikt tutaj ani nigdzie indziej nie groził Pańskiemu koledze. To kolejne Pańskie kłamstwo o krótkich nogach! Była mowa tylko o tym, że Z.B. celowo pominął pewne informacje kłopotliwe dla J.B. i nadal nie zamierza tych informacji wykorzystywać. To absolutne przeciwieństwo Pańskich działań. Jest Pan człowiekiem wyjątkowo zakłamanym i właśnie mamy kolejny tego przykład. Akta dotyczące Z. Bereszyńskiego to setki stron różnych dokumentów, a nie kilka czy kilkanaście kartek jak w przypadku Pańskiego kolegi. Nie ma technicznej możliwości wprowadzenia do internetu takiej ilości materiału. Niech Pan złoży wniosek naukowy w IPN, to może obejrzy Pan te akta w oryginale i w ten sposób zaspokoi swoją ciekawość. Na razie mogę Pana poinformować, że Z.B. nigdy nie podpisywał żadnych lojalek, zobowiązań do zachowania tajemnicy itp. Proszę złożyć wniosek w IPN, jeżeli czuje Pan potrzebę osobistego sprawdzenia tej informacji.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 3:21 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Andrzej Kuczuk
Gość





PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 3:10 pm    Temat postu: Hm......... Odpowiedz z cytatem

A dlaczego na własnej stronie internetowej Szubertów nie ma kompletu dokumentów z Pańskiej teczki???????
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Dyskusje Ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group