Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna porozumienie.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

BAZA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Grupa Polityczna „Baza”
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Waldemar Pernach



Dołączył: 19 Lip 2008
Posty: 2

PostWysłany: Pią Sie 01, 2008 9:33 am    Temat postu: BAZA Odpowiedz z cytatem

BAZA
SCENARIUSZ OPRACOWANIA
Materiał dotyczący BAZY podzielony będzie na kilka odsłon.
I. Syntetyczny opis działalności Grupy Politycznej BAZA.
II. Przedstawienie idei, poglądów i tematów reprezentujących nasze środowisko.
III. Krótka prezentacja funkcjonowania naszego środowiska w latach 1989-1991.
Syntetyczny opis działalności przedstawiony będzie retrospektywnie. Natomiast nasze idee, poglądy i poruszane tematy, aby wiernie je ukazać i uniknąć posądzenia o konfabulację, zaprezentujemy (przedstawimy) w oparciu o cytaty, wycinki i kwestie zaczerpnięte z poszczególnych artykułów BAZY.
I. SYNTETYCZNY OPIS DZIAŁALNOŚCI GRUPY POLITYCZNEJ BAZA
Grupa Polityczna BAZA wywodzi się z Klubów Myśli Robotniczej (KMR-y*), które powstały jesienią 1982 roku przy udziale profesora Jana Strzeleckiego.
W maju 1983 roku wydano pierwszy numer niezależnego miesięcznika polityczno- społecznego BAZA. Założycielami jego byli Waldemar Pernach, Andrzej Święcicki i Zbigniew Zawadzki, którego po dwuletniej aktywności (wyjazd do pracy za granicą) zastąpił dr Lech Antonowicz. BAZA ukazywała się regularnie do wiosny 1990roku. Od początku istnienia grupa działała niezależnie od „Solidarności” w oparciu o własne struktury organizacyjne i zdobywane środki finansowe. Przyjęto, że polityka roszczeniowa, jaką wtedy uprawiał Związek, jest nieskuteczna w istniejącej sytuacji politycznej i gospodarczej kraju. W miesięczniku BAZA rozpoczęto popularyzację współczesnej myśli liberalnej i neokonserwatywnej. Tworzono też całe cykle publicystyczne poświęcone rodzimej poza socjalistycznej działalności gospodarczej; prywaciarzom, badylarzom, sklepikarzom itp.
Zamysłem naszych publikacji było tworzenie społeczeństwa obywatelskiego jako bazy przyszłej demokracji. Demokrację zaś mają określać warstwy średnie społeczeństwa wolne od nacjonalizmu, lecz świadome rodzimej tradycji kulturowej i dążące do wyzwolenia w człowieku takich cech, jak: przedsiębiorczość, patriotyzm, honor.(tekst z tamtego okresu)
Propagowano zasadę, że materialną podstawą dobrobytu społeczeństwa powinna być gospodarka kapitalistyczna i indywidualna gospodarka rolna. Utrwalano świadomość, że gwarantem zdobyczy, zachowania wartości i godności życia jest tylko niepodległość. Pisaliśmy, że widzimy potrzebę walki o kiełbasę i wolne związki zawodowe, ale głównym celem naszych dążeń jest uzyskanie niepodległości.
Z Deklaracji KMR z pierwszego numeru BAZY, maj 1983r. „Niezbędnym tworzywem działania jest myśl. Jeśli działanie ma być rozumne, to leżąca u jego źródeł myśl musi być wolna. Z takiego przekonania łączącego grono osób powstał Klub Myśli Robotniczej. Klub ten nie jest organizacją polityczną. Jest on forum skupiającym ludzi, którzy mają ochotę na wymianę myśli i poglądów. Założyciele KMR są członkami NSZZ ”Solidarność”. Idee „Solidarności” są fundamentem naszych poczynań, ale Klub nie jest agendą związkową. Nie uzurpujemy sobie prawa wypowiadania się w imieniu „Solidarności”. Od tego są jej statutowo-wojenne władze, którym podporządkowujemy się całkowicie w ramach naszej przynależności związkowej. KMR będzie służył idei odzyskania niepodległości narodowej i społecznej warunkującej budowę Rzeczpospolitej samorządnej.”
Poza udziałem w bieżących działaniach antysystemowych (ulotki, demonstracje, obserwacja lokali wyborczych itp.) prowadziliśmy systematyczne prace wielokierunkowe.
Wydaliśmy:
• 72 numery miesięcznika BAZA
• 3 numery Przeglądu Zagranicznego AGORA
• 27 tytułów książkowych, w tym 11dzieł Józefa Mackiewicza.
• Okazjonalne, wspólne numery BAZY współpracujących z nami organizacji niepodległościowych.
Prowadziliśmy:
• Samodzielną akcję pomocy na rzecz uwięzionych i ich rodzin. Akcję prowadzono w latach 1984-1986 zbierając ponad 1,5 mln.zł. Dzięki pomocy Pani Rafalskiej z Saskiej Kępy wysłaliśmy do więzień i rodzin ponad 60 paczek żywnościowych.
• Pomoc poligraficzną m.in. dla GP ”Samostanowienie”, NSZZ Nauczycieli, „Solidarności Wiejskiej”, PPS, „Solidarności Walczącej”, LDP”N” i innym.
• Omówienia nadsyłanych z różnych stron kraju podziemnych wydawnictw różnorodnych środowisk. (przekazaliśmy je do Ośrodka KARTA)
• Wspólnie z Regionem „Mazowsze” akcje bojkotu wyborów do Sejmu i Rad Narodowych.
• Spotkania odczyty i kursy historyczne dla młodzieży.
• Własnymi siłami, a także wspólnie z Panią Izą Dzieduszycką z Duszpasterstwa przy kościele św.S. Kostki kolonie i obozy dla dzieci rodziców więzionych i z rodzin ubogich. Były to namioty wojskowe, turystyczne różnej wielkości, czasem wynajęty dom lub użyczona stara plebania (obóz zimowy w Brennej, staraniem Tadka Markiewicza z SW). Najczęściej obozy były samo wystarczające. Bronek Przyczka kleił piec, dzieci pod wodzą jakiejś mamy gotowały, a prowiant był z darów Kościoła św. Stanisława Kostki, własnych rodzin i dobrych ludzi.
• W oparciu o materiały i plakaty przysłane przez „Solidarity with Solidarity” w Londynie / twórcą którego był św. pamięci Tadeusz Jarski-Jarzębowski/ prowadziliśmy akcje ulotkowe na rzecz wolnego Afganistanu. Wydaliśmy też broszurę o tej tematyce p.t.” O wojnie w Afganistanie”.
• Wydobyliśmy z cienia historii postać rotmistrza Witolda Pileckiego zaliczanego do największych bohaterów europejskiego podziemia a zamordowanego przez UB w 1948r. oraz postać Józefa Kurasia /„Ognia”/ - dowódcę partyzantki na Podhalu, likwidatora konfidentów UB, zaszczutego śmiertelnie przez KBW. Przywracaliśmy pamięci działalność gen. Emila Fieldorfa /„Nila”/, Komendanta Kedywu KG AK, skazanego i zamordowanego przez UB w 1952 roku.
• Wspólnie z ” SwS”, w Anglii i Polsce prowadzono konkurs na plakat „Polska Dziś”. Wyłoniono zwycięzców i rozdano nagrody w funtach angielskich.
• Szeroko zakrojoną współpracę z energetyką francuską (EdF) i związkowcami z CFDT. W ramach tej współpracy prowadziliśmy systematyczną wymianę artykułów między BAZĄ a zawodowymi i związkowymi periodykami francuskimi. Zorganizowaliśmy wymianę projektantów elektrowni, w tym elektrowni atomowych. Wysłaliśmy na praktyki do Francji specjalistów dyspozycji mocy i kierowania ruchem. Zorganizowaliśmy wymianę kolonijną z poszczególnymi regionami francuskimi blisko 20 dzieci polskich i francuskich. We współpracy tej szczególnie wykazali się nasi koledzy z „Energoprojektu” na czele z Wiesiem Pęczkiem i Jurkiem Wejcmanem. Wielką pomocą, nie tylko w tłumaczeniach, ale i w organizacji była dla nas Hania Horban z Pruszkowa. Związkowcy francuscy podpisali z Regionem Mazowsze z udziałem BAZY, porozumienie o współpracy w latach następnych.
Stronę francuską reprezentował Gerard Souflet, główny organizator współpracy, wielki przyjaciel Polski. Staraniem naszego środowiska odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi. Jako ciekawostkę można podać, że „krzyż” przypinał jemu w Ratuszu Anatol Pietkiewicz, wówczas wojewoda mazowiecki a wcześniej sygnatariusz konspiracyjnego porozumienia z Francuzami.
II. IDEE, POGLĄDY, TEMATY
Zakres naszej działalności, wyznawane i propagowane poglądy, najlepiej będzie przedstawić za pomocą przywołania oryginalnych tekstów z poszczególnych numerów miesięcznika.
Czym była BAZA dla nas - najpierw naturalnym odruchem obronnym przed beznadzieją. Potem narzędziem do walki z komunizmem, wreszcie środkiem do wyrażenia pragnień. BAZA dla nas była sposobem na życie, była naszym środowiskiem. Encyklopedia popularna PWN z 1992 r. pod hasłem "BAZA" zamieszcza m.in.
" miesięcznik społeczno-polityczny wydawany poza cenzurą 1983-89 w Warszawie".
" problematyka polityczna, gospodarcza, historyczna, społeczna i związkowa".
A w książce pani Małgorzaty SZYC i Jadwigi STACHURY p.t. "Gry polityczne"
określono, że "UD-BAZA stanowiła konspiracyjną grupę polityczną o orientacji
niepodległościowej, ewoluującą ku demokratycznemu liberalizmowi ".
{ Tekst ten, aż do następnej*, to obszerne fragmenty wystąpienia Waldemara Pernacha w Muzeum Niepodległości w maju 1993r z okazji 10-lecia BAZY }
*„Doraźni pragmatycy tamtego okresu, czy też legaliści - jak ich wtedy nazywano - zarzucali nam nieodpowiedzialność, brak realizmu, skuteczności, i zaplecza społecznego.
Otóż z całą świadomością nie chcieliśmy rozbijać złudzeń społeczeństwa o jednolitości Ruchu "S". Nie nagłaśnialiśmy rozbieżności między nami – niepodległościowcami a kierunkiem politycznym reprezentowanym przez ówczesne przywództwo Ruchu „S” jak i samego L. Wałęsę.
Zdawaliśmy sobie sprawę z konsekwencji takiego postępowania. Nie chcieliśmy rozminąć się z nastrojami i świadomością społeczną, nie chcieliśmy jak mawiali komuniści "oderwać się od bazy". Ludzie oczekiwali wtedy zwycięstwa nad wypaczeniami socjalizmu, ale powszechnie wyobraźnia nie sięgała dalej poza relegalizację "S", zwiększenie samodzielności, wzrost wynagrodzeń itp., czyli zabiegi naprawcze socjalizmu.
W tych przekonaniach i dążeniach utwierdzały ludzi opinie i działania ówczesnych elit. Organizowano konferencje "Sieci", rozwijano ruch samorządowy, przygotowywano do współrządzenia zakładami pracy, zakładami państwowymi działającymi w realiach gospodarki socjalistycznej. W tej sytuacji podjęliśmy trud rozszerzenia świadomości ludzi sięgając poza horyzont wyobraźni lansowanej przez głównych animatorów Ruchu "S".
Mimo ograniczeń, a potem zamknięcia źródeł pomocy zagranicznej, również i naszych własnych - pod pozorem centralizacji funduszy, z których nigdy nie otrzymaliśmy żadnego zasilenia - mimo wyrugowania nas z Radia Wolna Europa oraz podejmowanych prób niedopuszczenia do krajowego kolportażu, zachowaliśmy lojalność wobec przywództwa związkowego w myśl idei solidarności we wspólnej walce z porządkiem stanu wojennego. W działalności naszej pomoc udzielały nam szczególnie "Solidarity with Solidarity" z Londynu z Panem Tadeuszem JARSKIM i Panią Barbarą RUDEWICZ, "Institute for Democracy in Easteru Europę (IDEE) z Panią Ireną LASOTĄ oraz francuski związek zawodowy CFDT z Panem Gerardem SOUFLETEM.
Uczestniczyliśmy i współorganizowaliśmy wiele wspólnych akcji z ”Solidarnością”, jednakże pod względem wyboru celu poszliśmy o krok dalej. Cierpliwie tłumaczyliśmy w publicystyce jak i na spotkaniach różnice w trwałości zdobyczy doraźnych, zawsze kontrolowanych przez komunistów a trwałością zdobyczy, które zapewnić może tylko niepodległość jako warunek demokracji.
Chcieliśmy uświadomić wszystkim, że podziały Ruchu, czy też "Solidarności" nie nastąpiły z powodu "okrągłego stołu", "grubej kreski" lub "wojny na górze". Wydarzenia te były jedynie okazją do wyrażenia różnic politycznych różnic, które istniały zawsze, okazją do wyrażenia stosunku do komunizmu, do gospodarki, do roli rodziny i państwa w tworzącym się nowym systemie politycznym. Dzieli się to, co nie było całością w sensie ideowym lub politycznym. W tym przypadku od samego początku było to konkurowanie dwóch odmiennych koncepcji politycznych, odmiennych formacji ideowych.
Jako samodzielna grupa polityczna zorganizowaliśmy się jesienią 1981 r. a od maja 1983 r., chyba jako pierwsi w Polsce, zaczęliśmy regularnie aż do 1989 r. wydawać niezależny miesięcznik BAZA, w sumie 74 numery.
Deklaracje obranego celu złożyliśmy już w październikowym, 5 numerze BAZY pisząc; że… "pozostaje nam dążenie do rozstrzygnięcia zasadniczego, do uzyskania niepodległości
i określenie jej jako głównego celu. Główny cel naszej walki jest więc polityczny i organizacje polityczne winny służyć jego realizacji". A w 13 numerze z czerwca 1984 r. pisaliśmy wręcz, że: "Jeśli chcemy, aby nasze zwycięstwa były trwałe, gwarantowane obowiązującym prawem, musimy zmienić ustrój", Zbyt intensywne pragnienie bezpieczeństwa świadczy o infantylności społeczeństwa. Wolność oznacza trudne decyzje, ale i pełne życie, ryzyko, ale i dobrobyt..".
Na zarzuty o niepraktyczności naszych działań "zawracaniu ludziom głowy", "z motyką na słońce" itp. odpowiadaliśmy w 27, grudniowym numerze z 1985 r. "Wierzymy bez wahania, że snucie wizji politycznych, myślenie o przyszłej Polsce w kategoriach choćby najbardziej księżycowych, oddziaływanie za pomocą programów politycznych na myśl i wyobraźnię elit, ma swój głęboki sens i rację bytu. W dzisiejszych polskich warunkach ugrupowania polityczne nie mogą stać się nowym fetyszem, ale też z braku doraźnej skuteczności nie mogą być kwalifikowane jako śmieci, zakłócające śliczny landszafcik z konturem Polski wypełnionym literkami "Solidarność".
Jeśli postawimy sobie porozumienie z tą władzą jako cel zabiegów, to zniechęcimy do działań ogromne rzesze ludzi i rozbroimy ich przede wszystkim z tego, co najwartościowsze: "idei działania". - "Zagrażają nam dwuznaczne kompromisy moralne, kryjące się za przebaczeniem z góry i bez warunków" to w nr 24/85 r.
W numerze 35 z września 86 r., opowiadając się za działaniami politycznymi, wbrew narzucanej opinii, że "nie ma lewicy, nie ma prawicy" (jest magma?) pisaliśmy, że "Partia potrzebna jest na dziś do podjęcia się rekonstrukcji pluralizmu politycznego. Partia potrzebna jest na jutro, gdy różnice w poglądach nabiorą znaczenia pragmatycznego".
Niepodległość Polski rozumieliśmy jako warunek suwerennego bytu naszego państwa, jako warunek wolności wyborów osobistych a także jako warunek samodzielności gospodarczej stopniowo zapewniającej dobrobyt. Po krytyce systemu totalitarnego w numerze 18 z grudnia 84 r. z całą powagą odkryliśmy, że "Jak się okazało racja była po stronie Kapitału a nie Marksa. W gospodarce kapitalistycznej każde przedsiębiorstwo rozwija się swobodnie, według możliwości i potrzeb, poszukując rozwiązań doskonalszych od swego konkurenta".
"Produkcja na rynek - to praca- przedstawiona pod społeczny osąd -stwierdziliśmy w nr 10 z 84 r. - "Produkcja na rynek to konieczność dopuszczenia mechanizmów samoregulacji, to wypieranie gorszego przez lepsze, droższego przez tańsze, głupszego przez mądrzejszego”.
W numerze 36 z X.86 r. jasno wyrażano, że "… optymalnym modelem gospodarczym po okresie rządów komunistycznych byłaby w pełni rynkowa gospodarka".
A prof. Tomasz GRUSZECKI w BAZIE z lutego 87 r. zastanawiał się nad rolą państwa w gospodarce pisząc "jak najbardziej zasadne jest pytanie, ile tego państwa ma być w gospodarce...", "nowej fali reform będzie towarzyszył postulat nie tylko odpolitycznienia gospodarki, ale i jej odpaństwowienie" i dalej "Musimy być gotowi do tworzenia programu, który etycznie będzie kontynuacją postawy stoczniowców z Gdańska, Szczecina , górników z Jastrzębia - intelektualnie pójdzie dalej". Sądzimy, że wiele z tej powszechnie akceptowanej idei zostało zaprzepaszczone pod działaniem naiwnego liberalizmu.
Dla wielu zebranych tu osób - zwłaszcza ludzi młodych rozważania te być może są naiwne, mało odkrywcze. Proszę zdać sobie sprawę, że w połowie lat osiemdziesiątych, w okresie, gdy słowa te były pisane, w kraju naszym panował terror policyjny i zaopatrzenie kartkowe. W prasie komunistycznej można było znaleźć niezmienne zapewnienie o woli kontynuowania rozwoju socjalistycznego, a w prasie podziemnej, poczynając od "Tygodnika Mazowsze" do pism lokalnych panowała martyrologia i polityka rewindykacji wobec państwa komunistycznego. 0 przyszłości Polski nie komunistycznej dyskutowano głównie w pismach nurtu zwanego "niepodległościowym, takich właśnie jak "BAZA", "Niepodległość", "Wyzwolenie", "Głos", "Antyk" i pismach KPN-u.
Przy okazji tej retrospekcji nie będzie nieskromnością jeśli przypomnimy, że dokonywaliśmy rehabilitacji kapitalizmu nie tylko słowem, przekonując czytelników do pożytecznej roli "badylarzy" i "prywaciarzy", ale również kilka osób z naszego środowiska, w tym dwie z bezpośredniego kierownictwa założyły w 1988 r. firmy pod nazwą UNIA oraz BAZA, które funkcjonują skutecznie do dzisiaj.
Tak więc podziały polityczne, wynikające z przesłanek ideowych i patriotycznych istniały przez cały okres stanu wojennego. Przewagę wzięła grupa t.zw. lewicy "S" z przyczyn, które nie będę tu analizował.
Jednakże opcja niepodległościowa, obecnie prawicowa dobijała się nieustannie o realizację własnej wizji państwa i społeczeństwa.
Nie dając się omamić koncepcji rzekomo anachronicznego podziału na lewicę i prawicę i społeczeństwa apolitycznego, które to do Europy wprowadzi po jedynie słusznej drodze, jedynie odpowiednia elita, grupa nasza wespół z innymi organizacjami niepodległościowymi podejmowała wysiłki na rzecz pluralizmu politycznego, tworząc organizacje i partie o charakterze demokratycznym i centrowo-prawicowym.
Naturalnym więc było utworzenie w roku 1989- z inicjatywy Tadeusza Stańskiego i Romualda Szeremietiewa z PPN - Porozumienia Partii i Organizacji Niepodległościowych w skład którego wchodziły: Polska Partia Niepodległościowa Federacja WSN - Wyzwolenie, Organizacja Liberalnych Demokratów "Niepodległość", Grupa Polityczna "Samostanowienie" oraz Unia Demokratów "BAZA". Organizacja nasza, wspólnie z innymi partiami nurtu niepodległościowego była współzałożycielką Polskiego Funduszu Demokracji i Niepodległości, Porozumienia Demokratów Polskich - w skład którego weszły organizacje Wolność - Sprawiedliwość - Niepodległość, Wyzwolenie, Ruch Społeczny "Solidarność", Ruch Wolnych Demokratów a następnie współorganizator Centrum Demokratycznego.
Działania nasze zmierzały do stworzenia pluralizmu politycznego w Polsce będącego podstawą rządów parlamentarnych. Dlatego, już od pierwszych dni, jeszcze w „okresie redakcyjnym” (J.Kaczyński był wtedy Redaktorem Naczelnym Tygodnika „Solidarność”) przystąpiliśmy do organizowania Porozumienia Centrum. Tworzenie partii o takiej idei było konsekwencją naszego stosunku do ówczesnych zdarzeń politycznych, który można zilustrować oryginalnymi tekstami z tamtego okresu. W piśmie –jakby akcesyjnym do PC- pisaliśmy, że „Unia demokratów BAZA” pokłada duże nadzieje w prowadzonych reformach politycznych i gospodarczych, nie obdarzając ich jednak pełną akceptacją. W reformach politycznych brak jest pluralizmu. Politykę zdominowały dobrane kręgi „Solidarności” nadużywając przywiązanie społeczeństwa do idei i symboliki Związku. Dominacja tych grup szczególnie jest widoczna w opanowanych środkach masowego przekazu oraz zawłaszczaniu majątku Związkowego, co podporządkowane jest upowszechnianiu wybranej przez siebie opcji politycznej. Zaufanie do sprawujących obecnie władzę podważa zbyt powolna wymiana kadr administracyjnych i kierowniczych. Przy ich doborze moralność powinna mieć pierwszeństwo przed techniczną sprawnością ludzi dyspozycyjnych wobec władz komunistycznych. W numerze 64, z czerwca 1989 r. uważaliśmy, że "Lech Wałęsa, ze szkodą dla demokracji osobiście autoryzował realizowaną przez "Solidarność" linię polityczną, a "społeczeństwo winno mieć różne drogi dojścia do demokracji i niepodległości". "Boję się, aby decyzje dotyczące nas wszystkich były układem tylko dwóch wielkich stron" (. . .) „jeśli moje obawy będą się sprawdzały, to zaistnieje sytuacja, w której opozycja zrodzi opozycję". Ostrzegaliśmy też w 61 numerze, że "...te elity, które dziś mienią się stroną społeczną i cieszą się jeszcze pewnym kredytem zaufania, mają na uwadze, aby nie pozostać samotnie lub tylko w towarzystwie tych, z którymi zasiedli do okrągłego stołu ....". "Najłatwiejszym, najbezpieczniejszym i dla wielu oczywistym - pisaliśmy w 63 numerze - będzie pójście za linią uzgodnień "okrągłego stołu", za Wałęsą z tym, że dla mnie jest już oczywiste, że ja po tej linii nie pójdę" -a poszliśmy, choć wcale nam się nie wydawało, że Wałęsa zszedł z linii uzgodnień "okrągłego stołu". Przystaliśmy do Porozumienia Centrum z politycznego wyrachowania, z nadzieją na to, że skutecznym taranem zdolnym rozbić montujący się blok "jedynie słusznej racji" może być tylko Lech Wałęsa. W "BAZIE" nr 71 z czerwca 90 roku wypowiadając się już jako człowiek PC ostrzegaliśmy - "Aby przywództwo Lecha Wałęsy nie zdominowało naszej formacji z pewnością będziemy musieli tworzyć mechanizmy obronne przeciw niemu, jak i dla niego przed nim samym".
Tworząc Porozumienie Centrum mieliśmy nadzieję na powstanie silnego bloku centrowo-prawicowego przygotowanego do skutecznej konkurencji politycznej z lewicą. Niestety ówczesne kierownictwo PC odrzuciło koncepcję włączenia lub współpracy z grupami i partiami orientacji niepodległościowej i weszło na drogę meandrów politycznych i sporów personalnych. Wystarczającym to było powodem dla Unii Demokratów BAZA do opuszczenia PC tuż po I Kongresie tej partii, co potraktowaliśmy stosownym oświadczeniem złożonym na piśmie.*

Z okazji dziesiątej rocznicy wydania pierwszego numeru niezależnego miesięcznika BAZA odbyło się spotkanie partii i organizacji niepodległościowych, działających w konspiracji w latach 1982-1989. Zgromadzeni postanowili złożyć swoje podpisy pod następującym oświadczeniem:
OŚWIADCZENIE
Obecna sytuacja polski nie jest satysfakcjonująca dla tych, którzy w latach osiemdziesiątych identyfikowali się niepodległościowym nurtem opozycji. Wprawdzie hasła, retoryka i symbolika niepodległościowa zostały z zapałem przyjęte przez odłamy opozycji, które do niedawna gorliwie się od nich odżegnywały, ale jest to tylko manewr mający odwrócić uwagę Polaków od tego co się naprawdę w Kraju dzieje.
Działacze niepodległościowi przestrzegali przed kompromisem z komunistami, niewłaściwą formą prywatyzacji, dyktatorskimi zapędami Lecha Wałęsy a zwłaszcza przed grząskim gruntem pół prawd, niedomówień i zakłamania, w którym utonęły elity sprawujące władzę w Polsce. Tylko powrót do tych prostych, głoszonych przez środowisko niepodległościowe od dziesięciu lat zasad, wynikających z przywiązania do Polski, Ojczyzny i zdrowego rozsądku jest w stanie przywrócić ludziom wiarę w sens poniesionych ofiar i wyprowadzić Polskę z obecnej żałosnej sytuacji.

Warszawa , maj 1993r
Podpisy ;
1.Lech Antonowicz 21. Kazimierz Mazur
2.Czesław Bielecki 22. Bernard Nowak
3.Bonifacy Bąk 23. Jan Parys
4.Adam Chajewski 24. Maria Pernach
5.Wiktor Ćwiklik 25. Waldemar Pernach
6.Teresa Dangel 26. Wiesław Pęczek
7.Alicja Dombrowska 27. Barbara Rudewicz
8.Marcin Galec 28. Halina Saczkowska
9.Andrzej Gryga 29. Wiktor Saczkowski
10.Ligia Grabowska-Urniarz 30. Andrzej Szczęśniak
11.Barbara Jankowska 31. Maria Suchocka
12.Mieczysław Jankowski 32. Tadeusz Stański
13.Tadeusz Jarski 33. Andrzej Święcicki
14.Gabriela Kopczyńska 34. Małgorzata Święcicka
15.Jacek Kwieciński 35. Adam Strug
16Barbara Leśniak
17,Henryk Leśniak
18.Katarzyna Markiewicz
19.Tadeusz Markiewicz
20.Elżbieta Misiak - Bremer
Poza polityką i ekonomią interesowało nas wiele tematów z życia społeczeństwa. Staraliśmy się kształtować postawę nie męczeńską pobitego i zniewolonego Polaka, ale zainteresować go myślą o przyszłości i pamięcią o przeszłości. Pomagali nam w tym ludzie z wielu środowisk. Pisali w BAZIE literaci z ZLP (Związek Literatów Polskich), aktorzy z rozwiązanego ZASP-u (Związek Artystów Scen Polskich), plastycy z ZAP (Związek Artystów Plastyków), nauczyciele i inni ludzie zatroskani o przyszłość polskiej kultury i sztuki. Pisały te środowiska, które odrzucały wybiórcze ocalanie kultury, narzucane przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (WRON).
Również i my własnymi siłami próbowaliśmy podejmować wiele tematów pomijanych, ukrywanych lub niedostrzeganych przez socjalistyczny reżim. Był cykl „kartek z historii”,
„pamiętników starego warszawiaka”, opowiadań, felietonów, humoresek, wierszy na czele z Herbertem i Brylem. Zajmowaliśmy się „braćmi ze Wschodu”, jak i najeźdźcami ze Wschodu oraz powojennymi losami mniejszości narodowych w Polsce. Przypominaliśmy bohaterów powstania warszawskiego i bohaterów Getta. Opisywaliśmy masakrę na Placu Zamkowym w Warszawie dokonaną 8 kwietnia 1891r. Zapoznaliśmy czytelników z expose Mołotowa z 31 października 1939 roku dotyczące paktu z Niemcami. Przypominaliśmy wszystkie polskie tragiczne i wzniosłe miesiące; marzec, maj. czerwiec, sierpień, wrzesień, październik, listopady i grudnie. Przeprowadzaliśmy wywiady z Z.Najderem, A.Gwiazdą, Z.Janasem, Z.Herbertem, ks. Kantorskim, H.Wujcem , J.Kuroniem i wielu innymi osobami z różnych środowisk.
OSTATNI NUMER
Przychylni doliczają się 74 numerów miesięcznika. My jako grupa podziemna wydająca pismo zakończyliśmy działalność w styczniu1990 roku wydając miesięcznik p.t. OSTATNI NUMER. Przyszły listy pożegnalne. Przytoczę opublikowany w numerze list Elżbiety Misiak- Bremer z Ruchu Politycznego WYZWOLENIE.
„Zostaje nadbudowa...”
To naprawdę ostatni numer „Bazy”? No, cóż, wszystko już teraz można opublikować w pismach o większych literach i większym nakładzie…Ale nie tak wyobrażałam sobie zamknięcie pisma. Śnił mi się wielki sen o wolności, śniła mi się najjaśniejsza Rzeczpospolita. I mam niby wolność… Mam niby Rzeczpospolitą, a nie czuję, że się spełnił cud, że to już jest to wymarzone państwo wolnych obywateli. „Baza” przez wszystkie swoje numery-ile ich było? – uczyła nas normalności. Normalności w gospodarce normalności w życiu społecznym i polityce. „Baza” kończy swój żywot, a do tej normalności tak jeszcze daleko!
Niby nasz rząd, ale nie nasz Prezydent. Nasi ministrowie, ale ich nomenklatura. Nasza telewizja, ale ciągle nie taka. I wszystko jakieś nie takie. Tak wolno pełzniemy do tej prawdziwej wolności. Tak bez entuzjazmu.. Zaciskamy usta, tłumaczymy sobie, że tak trzeba. Ale czy naprawdę musimy iść tak bardzo okrężną drogą?
Wystartowaliśmy jako pierwsi, a oto inni przeganiają nas w szybkim tempie. Mam wrażenie, że rzuciliśmy się do radykalnej walki o skrajnie ugodowe cele. Czesi, Niemcy, Bułgarzy i Rumuni będą mieli wkrótce wolne wybory, a my ciągle będziemy się poruszać w przeklętym kręgu magdalenkowych umów. Będziemy mieli Prezydenta, który miał być Prezydentem PRL, a nie ma prawa być Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej! Kto teraz porwie się na batalie o wolne wybory? Uśpiła nas ta nasza niby wolność, przytłoczyły ceny. Orły zmieniają się w dziobiące i gdaczące kury. I tylko parę kogutów pieje z zachwytu…
Żegnaj „Bazo”! Wyjeżdżam do Rumunii Elżbieta Misiak

Wydaliśmy jeszcze kilka numerów BAZY w otwartym obiegu. Dostarczaliśmy je posłom i politykom. W numerze 70 przekonywaliśmy do szybkiej i szerokiej prywatyzacji. Numer 71 dotyczył powstającego Porozumienia Centrum a w numerze 72 przedstawiliśmy materiał na Konferencję PC.
Opisując BAZĘ jako środowisko, grupę polityczną, redakcję miesięcznika i wydawnictwo. Należy też powiedzieć o strukturze organizacyjnej. Struktura i praca były odmienne od działań w organizacjach związkowych. Szykowaliśmy się do długiego marszu ku niepodległości. Ściślejsza więc była u nas konspiracja, którą opiszę w oddzielnej „anegdotycznej” części.
III. KRÓTKA PREZENTACJA FUNKCJONOWANIA ŚRODOWISKA
STRUKTURA ORGANIZACYJNA
Na czele całego przedsięwzięcia stał cały czas trzyosobowy zespól zaufanych kolegów i organizatorów. Wszyscy mieliśmy jednakowe uprawnienia; Waldemar Pernach z energetyki, Andrzej Święcicki z Huty „Warszawa” i Zbigniew Zawadzki z Akademii Medycznej, którego jak wspominałem (wyjazd do Kanady) zastąpił Lech Antonowicz z Przedsiębiorstwa Poszukiwań Nafty i Gazu. Zespól ten decydował o kierunku politycznym, współpracy z innym organizacjami, redagował miesięcznik, dobierał pozycje wydawnicze, kwalifikował akcje w których mieliśmy brać udział.
Każde spotkanie Zespołu odbywało się w innym udostępnionym lokalu. Zasadą było, że nie nosimy ze sobą materiałów i nie przechowujemy ich w naszych domach lub mieszkaniach najbliższej rodziny. Ułożyło się w sposób naturalny, że oprócz redagowania i pisania każdy z Zespołu odpowiadał za wybrany pion, o którego działaniach, strukturze i zasobach osobowych nie informowani byli pozostali członkowie. (względy bezpieczeństwa). I tak, był pion polityczny, do którego należały też kontakty z innym organizacjami. Pion „społeczny” - zbieranie środków pomocowych dla potrzebujących i bieżące zaopatrzenie oraz pion zaopatrzenia w materiały i urządzenia poligraficzne. Kolportaż podzielony był na sekcje, które nadzorował każdy z członków Zespołu. Z szefem sekcji (obszaru) kolportażu miał kontakt tylko bezpośrednio nadzorujący, np.W.Pernach z „Górnikiem” ze Śląska (nie znam nazwiska, może uzupełni?), z Januszem Dombrowskim z Bielan, Wiktorem Ćwiklikiem – kontakt na Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny i innych piszących i kolportujących z jego kręgu, a przy tym kolegą „spod celi”
Równocześnie BAZA blisko współpracowała ze środowiskiem energetyków opracowując program jej działania na „lepsze dni”. Szczególnie merytoryczne były działania z kolegami z „Energoprojektu” o którym jest tu pisane. Poza tym z Kazimierzem Juszczykiem z ZE Warszawa Miasto (obecny Stoen), Kazimierzem Mazurem z ZE Warszawa Teren, Jackiem Kucą i Andrzejem Snarskim Przewodniczącym NSZZ „S” w Centrali Zaopatrzenia Energetyki i Energii Atomowej (potem internowany) Mariuszem Pintalem z El. Żerań
Obieg materiałów przebiegał przykładowo w następujący sposób;
Trzyosobowa redakcja ustalała charakter następnego numeru miesięcznika. Przynoszono materiały własne (rękopisy), od swoich współpracowników (nieznanych pozostałym członkom zespołu) i inne, które napływały różnymi trudnymi do identyfikacji drogami. Przykładowo, jednym z nich był kolega z Białołęki- Grzesiek Chrystowski, piszący materiały na tematy ekonomiczne, zorganizował „dziuplę” w Łomiankach, a stamtąd szły BAZY na „ścianę wschodnią”. Innym był kolega spod celi Adam Chrabąszcz z Mielca. Pisał o rzemiośle i nauczycielach. Zamieszczaliśmy wywiady, artykuły i opracowania m.in. Zdzislawa Najdera, prof.,.Tomasza Gruszeckiego, Andrzeja Gwiazdy, W.Czarnowiła- wieloletniego więźnia łagrów sowieckich oraz wielu innych znakomitych osób piszących pod pseudonimami. Prowadziliśmy stałe cykle artykułów i informacji pozyskiwanych najczęściej ze stałych źródeł, takich jak działacze ruchu ludowego, górnictwa i energetyki i kultury. Materiały sczytane, przedyskutowane, poprawione, czyli zakwalifikowane do przepisania na maszynie z kalką białkową (główne zaopatrzenie „Solidarity whit Solidarity”) szły, przez łącznika Miecia Jankowskiego z Milanówka, a przy tym kolegę z celi przez ścianę, do drukarni. W początkach drukiem zajmował się Terenowy Komitet Oporu „S”. (Poznałem później jednych z „przepisywaczy” akowskie małżeństwo mieszkające na ul.Puławskiej). O jednej z drukarń dowiedziałem się po wojnie, była w rodzinnych zabudowaniach Jurka Rota.. Jak widać wszystkich gałęzi struktury i jej składu osobowego nie znaliśmy. Rozrastała się ona lub więdła w sposób naturalny w zależności od potrzeb i możliwości. Do końca sprawdziły się zabezpieczenia chroniące przed wpadkami, nie było wsypy ciągnącej łańcuch konspiratorów. Wpadł na kolportażu (przewoził „Syrenką nakład BAZY) Kazio Mazur z Pruszkowa. Odsiedział pół roku na Rakowieckiej. Wpadła odbierana od nas maszyna wraz z ekipą chłopaków z nowohuckiej organizacji „Solidarność Zwycięży”. Było to podobnież z telefonicznego podsłuchu krakowskiego. Żadnych następstw tych wypadków nie odczuliśmy. (Sprawę tę wspólnie z „S”ZW trzeba opisać).Dla potrzeb kierownictwa wykorzystywaliśmy wiele miejsc; garaże, stare samochody, użyczone piwnice i przede wszystkim lokale, które na spotkania Zespołu udostępniali nam cyklicznie m.in. śp.Bronia i Szczepan Sawiccy, Ala i Janusz Dombrowscy, Barbara Woncisz, Janusz Ziemski i Halina Saczkowska, która pocztą dyplomatyczną przerzucała BAZY i korespondencję do Radia Wolna Europa i „Solidarity with Solidarity”.
Szczególnie trudne konspiracyjnie zadanie miała poligrafia (z którą nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu) Staranie pozyskania kilkunastu maszyn z zagranicy trwało nieraz blisko trzy kwartały a kończyło się odebraniem przez Związek do centralnego zagospodarowania, jak tłumaczono. Następna trudność była z pozyskaniem papieru. Tu bez względu na podziały zadań kradł każdy gdzie mógł. Przynosiły go panie drogą łańcuszkową –„dla podziemia”, okradaliśmy biura i ministerstwa, kupowaliśmy na podrobioną pieczątkę, a czasem trafił się lewy wagon i to papieru w ogromnej belce. Jakoś i gdzieś pomógł ją pokroić Tadek Markiewicz z SW Obszar Wschodni.
No i cały szereg anonimowych rąk, które składały numery i książki, pakowały, adresowały i roznosiły pod konspiracyjne lokale. Niech im będzie na wieki cześć, bo sławy nie zaznały.

IV. WYDAWNICTWO BAZA*(Materiały z opracowań Andrzeja Święcickiego, założyciela i Dyrektora Wydawnictwa BAZA.
Wydawnictwo BAZA w podziemnym ruchu wydawniczym pojawiło się w 1985 roku, publikując broszurę „Widmo komunizmu” o wojnie w Afganistanie. Do chwili zalegalizowania działalności wydawniczej 1.09.1990 roku ukazało się nakładem wydawnictwa 33 pozycje książkowe m.in.;
Piotr Wierzbicki – „Myśli staroświeckiego Polaka”
M.Łopiński i M.Moskit – „Konspira”
Nina Karsow – „Nie kocha się pomników”
Tadeusz Żenczykowski – „Dramatyczny rok 1945”
Gustaw Herling-Grudziński – „Inny Świat”
Kazimierz Zamorski – „Sprawiedliwość sowiecka”
Komitet Helsiński w Polsce – „Vademecum Prawne więźnia politycznego”
Leopold Tyrmand – „Fryzury M.Rakowskiego”
Julian Siedlecki – „Losy Polaków w ZSRR w latach 1939-1986”
Najbardziej znaną serią wydawniczą jest dwukrotna edycja utworów wybranych – wybitnego polskiego antykomunistycznego pisarza – Józefa Mickiewicza, która liczy 11 tomów. Edycja była dokonana za zgodą Niny Karsow z Wydawnictwa „Kontra” w Londynie. Drugą osobą, która znacząco wspierała Wydawnictwo była pani Irena Lasota z Instytutu na rzecz Demokracji Europie Wschodniej (IDEE).

V. PPiON
Jak widać z przedstawionych materiałów naturalnym naszym środowiskiem działania były partie i organizacje niepodległościowe, czego konsekwencją było powołanie w połowie 1988 roku Porozumienia Partii i Organizacji Niepodległościowych (PPiON). Porozumienie to powstało z inicjatywy Tadeusza Stańskiego i Romualda Szeremietiewa z Polskiej Partii Niepodległościowej. Poza PPN-em w skład Porozumienia weszły; Organizacja Liberalnych Demokratów „Niepodległość”, Organizacja Wolność Sprawiedliwość Niepodległość, Ruch Polityczny „Wyzwolenie”, Unia Demokratów BAZA i jako obserwator Grupa Polityczna „Samostanowienie”.„Porozumienie”, jak i poszczególne grupy z jego składu nadal intensywnie współpracowały z innymi partiami i organizacjami niepodległościowymi m.in. KPN, „Solidarność Walcząca”, „Solidarność Zwycięży”, Ruch Wolnych Demokratów, dążąc do koordynacji działań politycznych. Dorobkiem były wspólne oświadczenia i stanowiska w aktualnych sprawach oraz utworzenia Porozumienia Demokratów Polskich.
W kwietniu 1989 roku powołano, też z naszym udziałem, ”Fundusz Demokracji i Niepodległości”. W skład Komitetu Zaufania weszli: Stanisław Broniewski, -„Orsza”, X. Jan Umiński i Jan Ostoja – Owsiany. Przystąpiono do tworzenia ogólnopolskiej organizacji pod nazwą „Centrum Demokratyczne”, którego wybranymi koordynatorami m.in zostali: Marek Burak z Brzegu Dolnego, Adam Lipiński i Andrzej Szczęśniak z Wrocławia, Jerzy Jackl z Warszawy.
Organizacje niepodległościowe rozwijały się więc dynamicznie, zdolne były do współpracy organizacyjnej i politycznej. Dowodem tego było samodzielne wyartykułowanie własnej koncepcji ustroju politycznego w Polsce niepodległej, ustroju odmiennego od powszechnie lansowanej wtedy koncepcji „poprawionego socjalizmu” (bez wypaczeń), z gospodarką głownie państwową i Parlamentem reprezentującym Rady Robotnicze i Związki Zawodowe.
3 lutego 1989 roku PPiON wydal Oświadczenie następującej treści;
OŚWIADCZENIE
„Jesteśmy przeciw wszelkim porozumieniom z komunistami!
1.Komitet Obywatelski oraz wyłoniona przez KKW reprezentacja związkowa „Solidarność” nie mają uniwersalnego mandatu ani całego społeczeństwa ani całej opozycji. Nie mogą więc w imieniu społeczeństwa i opozycji podejmować zobowiązań wobec komunistycznej władzy.
2.Potwierdzamy raz jeszcze nasze przekonanie, że istnienie niepodległej, demokratycznej Polski zbudowanej na fundamencie wolnej gospodarki, będzie możliwe dopiero po zmianie ustroju.
3.Jakiekolwiek rozmowy z komunistyczną władzą nie mogą przynieść społeczeństwu trwałych korzyści, co zostało wielokrotnie historycznie sprawdzone. Również obecnie, reforma gospodarcza i i przemiany polityczne są tylko propagandowym hasłem i dezinformacją. Korzyść z tych porozumień uzyskuje władza komunistyczna, otrzymując legitymację wewnątrz i na zewnątrz kraju.
4.Szczególnie sprzeciwiamy się wszelkim manipulacjom dotyczących wyborów do Sejmu PRL. Uważamy, że tylko wolne wybory mogą wyłonić autentyczną reprezentacje społeczeństwa.
DLATEGO BYLIŚMY I JESTEŚMY PRZECIW WSZELKIM POROZUMIENIOM Z KOMUNISTAMI!
Warszawa, dnia 3 lutego 1989 r.
POROZUMIENIE PARTII I ORGANIZACJI NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH:
Unia Demokratów BAZA
Organizacja Liberalnych Demokratów „Niepodległość”
Polska Partia Niepodległościowa
Grupa Polityczna „Samostanowienie”
Organizacja Wolność-Sprawidliwość-Nipodległość
Ruch Polityczny „Wyzwolenie”
W tym duchu zbierało głos wiele organizacji o charakterze niepodległościowym. Warto przytoczyć dla przykładu choćby fragmenty Oświadczenie Konwentu Seniorów Niezależnego Ruchu Ludowego „Solidarność”.
„Konwent Seniorów Niezależnego Ruchu Ludowego „Solidarność” z zatroskaniem obserwuje sytuację, jaka powstała w wyniku kontraktu zawartego pomiędzy częścią opozycji a władzami PRL. Porozumienie to, zgodnie z wolą obu umawiających się stron, aprobuje istniejący w Polsce system sprawowania władzy.
Apel o udział w niedemokratycznych wyborach do Sejmu PRL wystosowany przez tę część opozycji, która uczestniczyła w obradach „okrągłego stołu” jest wezwaniem społeczeństwa do udzielenia rządzącym w Polsce komunistom prawnych podstaw zachowania faktycznego monopolu władzy.
Udział w wyborach do Sejmu i Senatu PRL oznaczać będzie nie tylko oddanie głosów na kandydatów opozycji, ale również aprobatę zawartej ugody przy „okrągłym stole” w tej części, która zmierza do uwiarygodnienia w oczach światowej opinii publicznej władz PRL jako posiadających mandat społecznego zaufania.” ….
10 kwietnia 1989 r. Konwent Seniorów NRL”S”
Podpisali: Józef Teliga
Roman Michalkiewicz
Józef Marcinkowski
Ks. Jan Zieja
Antonina Komorowska /BAZA nr 65 z 07.1989r./

Do tego trzeba dodać, że szereg organizacji w tym PPiON, KPN, SW (uzupełnić to mogą badania historyków) spotykała się w podziemiach kościoła na ul.Solec w Warszawie w celu przeprowadzenia rozmów z przedstawicielami ekipy „okrągłostołowej”. Zabiegi nasze zostały daremne.
Znaczącym osiągnięciem PPiON-u było zorganizowanie w Austrii Konferencji Polskich Organizacji Niepodległościowych W Konferencji udział wzięli przedstawiciele Rządu Polskiego na Uchodźstwie pod przewodnictwem pana Ryszarda Kaczorowskiego.
Na spotkaniu omówiono m.in:
- sytuację polityczną w Polsce,
- współpracę kraju z emigracją,
- cele polskie za granicą,
- znaczenie i poglądy Polaków w Wolnym Świecie.
W wyniku wymiany poglądów i uzgodnień wydano szereg dokumentów m.in.:
• Do Polaków w kraju,
• Do Polaków w Wolnym Świecie,
• Odezwę do Narodów Europy Środkowo-Wschodniej,
• Do Litwinów i Polaków na Litwie,
• List do Prezydenta G. Busha w sprawie RWE.
• Stanowisko wobec wyborów do Sejmu i Senatu w PRL, w którym pisano m.in.;
„Wzywamy Polaków do bezwzględnego bojkotu t.zw. wyborów do Sejmu i Senatu PRL. Stanowisko nasze wynika z następujących przesłanek:
1. Prawo do 65 % miejsc w Sejmie zagwarantowano komunistom bez udziału i woli wyborców. Grupa Wałęsy, uzurpując sobie prawo do reprezentowania społeczeństwa, przyjęła upokarzający warunek rywalizacji jedynie o 35% miejsc poselskich.
2. Proces wyłaniania kandydatów przez Komitet Obywatelski Wałęsy jest niedemokratyczny, a praktyki tej grupy do złudzenia przypominają metody komunistyczne. W istocie zwolennicy nomenklatury Wałęsy usiłują zachować pozycję monopolisty reprezentującego społeczeństwo.
3. Wszystko wskazuje na to, że kandydatem na Prezydenta PRL – uzgodnionym z Wałęsą – jest gen. Jaruzelski, odpowiadający za wprowadzenie stanu wojennego i masowe represje, które dotknęły całe społeczeństwo.”
„Udział w takich wyborach godzi w dążenia Polaków do wolności i niepodległości, przedłuża trwanie komunizmu, legitymizuje go de jure w kraju i uwiarygodnia w Wolnym Świecie. Będziemy walczyć o likwidację rządów komunistycznych, opuszczenie kraju przez wojska ZSRR.
Nasze ideały to: Wolność, Niepodległość, Demokracja!
Sygnatariusze w porządku alfabetycznym:
Liberalno-Demokratyczna Partia „Niepodległość” – Robert Pawłowski (delegaci z kraju podpisywali pseudonimami)
Polska Partia Niepodległościowa – Witold Skidel
Solidarność Walcząca – Delegat
Komitet Odrodzenia Demokracji w Polsce „Solidarność- Niepodległość”
Szwajcaria: Maria Nowak, Jerzy Grębski, Krzysztof Podolczyński
Przedstawicielstwo PPN w Europie Zachodniej: Aleksander Kalinowski Marek Stefan Szmidt
Voice for Independent Poland-USA; Chris J.C Kolski.

EPILOG
Po roku 1990 BAZA włączyła się w budowanie Porozumienia Centrum, które po I Zjeździe w 1991 r. opuściliśmy. W 1993 r. w oparciu o istniejące jeszcze struktury Waldemar Pernach- BAZA, Tadeusz Stański i Romuald Szeremietiew – PPN, organizują ruch Komitetów Obrony Parysa, manipulacyjnie pozbawionego przez Lecha Wałęsę, Unię demokratyczną i postkomunistów stanowiska Ministra Obrony Narodowej w Rządzie Jana Olszewskiego. Komitety na Zjeździe w czerwcu 1992 r. przeradzają się w Ruch Trzeciej Rzeczpospolitej – Partię o ogólnopolskim wtedy zasięgu. Największym osiągnięciem RTR było kreatywne uczestnictwo w Konwencie Świętej Katarzyny, który był najbardziej dojrzałym zjednoczeniem zadaniowym partii o profilu prawicowym i niepodległościowym. Finalnym działaniem Konwentu było przeprowadzenie selekcji kandydatów na Prezydenta RP. Do najpoważniejszych kandydatów zgłoszonych do przesłuchań należeli; Leszek Moczulski, Jan Olszewski, Jan Parys i Hanna Gronkiewicz – Waltz. Niestety, mimo umowy ani Kościół, ani „Solidarność” nie sfinalizowali dorobku Konwentu i pozostawili pole dla kłamliwych o nim opinii przeciwników prawicy.

O BAZIE;
Encyklopedia Popularna PWN,1993r,str 71
„Gry Polityczne”- Małgorzata Dehnel-Szyc, Jadwiga Stachura, OW „Volumen” 1991r.
„Siedem lat w podziemiu” – Janusz Dereziński, 1999 r.
„Materiały do bibliografii druków zwartych wydanych poza zasięgiem cenzury 13.12.1981 – 31.12.1988” – Marek Jastrzębski, Biblioteka Narodowa, 1994 r.str.483
„Bibliografia podziemnych druków zwartych z lat 1976 – 1989”, Biblioteka Narodowa 1995 r.
„Kto był kim w drugim obiegu” – Instytut Badań Literackich, 1995 r.str.34
„Archiwum opozycji do 1990 r. – Ośrodek Karta 2001 r., str. 13
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 7:14 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum porozumienie.forumoteka.pl Strona Główna -> Grupa Polityczna „Baza” Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group